Dziennik.plKraj

Wtorek, 14 lutego 2012

Imieniny: Walentego, Cyryla, Metodego

Pokolenie GoldenLine? Jeszcze go nie ma

2009-02-25 | Ostatnia aktualizacja: 21:13 | Komentarze: 0 | skomentuj

Młodzi i wykształceni ludzie jednoczą się przeciwko bankom, które - ich zdaniem - łamią ich prawa."To pierwszy prawdziwy bunt młodych od 1968 roku" - mówią naukowcy. Jednak zdaniem socjologa Tomasza Sobierajskiego jest jeszcze za wcześnie, by mówić o powstaniu nowej generacji.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

SYLWIA CZUBKOWSKA: 20 i 30-latkowie organizują się w sieci i walczą z kryzysem. Eryk Mistewicz nazwał ich pokoleniem GoldenLine. Rzeczywiście mamy do czynienia z trwałym, nowym pokoleniem?
TOMASZ SOBIERAJSKI*: Jeszcze za wcześnie by mówić o pokoleniu. Dopiero nasze dzieci będą w stanie ocenić, czy rzeczywiście jest to jakaś jednolita generacja. Obawiam się, że może być możemy być świadkami podobnej sytuacji jak w przypadku pokolenia JPII. Był to niezwykle popularny twór medialny, który jednak miał niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Czy widzi pan jakieś wspólne cechy tej generacji?
Ależ oczywiście, tyle że to tak naprawdę są to dwa pokolenia. Pierwsze to dzisiejsi 30-latkowie. To oni zachwyceni wpadli w wir kapitalizmu, nabrali kredytów, inwestowali na giełdzie i.... sparzyli się. Teraz na własnej skórze odczuwają, jak bardzo kapitalizm może być żarłoczny i organizują się, by sobie nawzajem pomagać. Drugie pokolenie to ludzie do 25. roku życia. Oni urodzili się już w nowym systemie, nie pamiętają okresu niedoborów lat 80. i nie dali się wkręcić w obietnice banków. To dwie zupełnie różne generacje.

I są tak bardzo sobie obce?
Tak. Młodsi są bardziej nastawieni na wartości rodzinne, marzy im się dom i trójka dzieci. Starsi wciąż myślą o karierze i pieniądzach. Podobnie jest zresztą z generacjami w USA. Tam teraz wręcz istnieje takie powiedzenie, że ci młodzi będą musieli posprzątać bałagan zostawiony przez starszych.

*Tomasz Sobierajski, socjolog, współpracuje z uniwersytetami w Ankarze, Zurichu i Warszawie

sylv
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl