"Mam nadzieję, że mimo problemów imprezę uda się utrzymać. Jesteśmy gotowi w większym stopniu zaangażować się finansowo w jej organizację" - dodał Kosztowniak.

Wojsko boi się, że podczas kryzysu nie będzie mogło finansować imprezy. "Koszty organizacji show są ogromne. Samo paliwo to wydatek rzędu miliona złotych" - tłumaczy rzecznik dowództwa Sił Powietrznych major Marcin Rogus.

Kolejnym problemem może być brak żołnierzy. Do tej pory około 1000 z nich pomagało przy organizacji show. "Teraz w związku z uzawodowieniem armii będzie z tym kłopot. Na wiosnę wychodzą do cywila ostatni żołnierze służby zasadniczej" - wyjaśnił Rogus.

Tymczasem zaproszenia do udziału w tegorocznych pokazach zostały już wysłane do 34 krajów. Tegoroczna edycja Międzynarodowych Pokazów Lotniczych Air Show jest wpisana w obchody 10-lecia wstąpienia Polski do NATO.