Dziennik.plKraj

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Sposoby na deficyt w szafach

2009-03-01 | Ostatnia aktualizacja: 21:22 | Komentarze: 0 | skomentuj

Spódnica z pieluchy, naszyjniki z makaronu, rajstopy wskrzeszane w punkcie repasacji - to powszechnie znane w czasach PRL produkty zastępcze prawdziwych ubrań i biżuterii. A jakich sposobów na deficyt w garderobie używano w twojej rodzinie? Czekamy na e-maile z waszymi opowieściami.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Żeby uszyć spódnicę, najpierw trzeba było pofarbować pieluchę. W tym celu brało się największy w domu garnek do rosołu, rozrabiało w nim farbę i gotowało pieluchę. Kiedy przygotowany w ten sposób materiał wysechł, zszywało się go, marszczyło na gumce i spódnica była gotowa. W podobny sposób można było zrobić sobie szal.

Broszki z modeliny, naszyjniki z makaronu, podarte rajstopy wskrzeszane do ponownego życia w punkcie repasacji - bez tych alternatywnych środków życie w PRL byłoby niemal niemożliwe. Każda rodzina gromadziła powszechnie znane i własne sposoby na godne przetrwanie w warunkach permanentnego deficytu. Jeden z mało znanych sposobów pozwalał na przykład samodzielnie zaszywać oczka w rajstopach - zamiast nici można było użyć włosa - od blondynki albo od brunetki w zależności od koloru rajstop.

Jakie sposoby wykorzystywano w waszych domach? Jakie macie wspomnienia związane z zaradnym przeżywaniem lat, w których do ubrania nie można było kupić niemal niczego? Czekamy na wasze opowieści. Przesyłajcie je e-mailem na adres spoleczenstwo@dziennik.pl.


p

kas
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «