Dziennik.plKraj

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

zamknijdziennik.pl

Newsletter

Zapisz się na newsletter a otrzymasz w każdy poniedziałek i piątek aktualne informacje:

  • z kraju i ze świata
  • gospodarcze i polityczne
  • life stylowe

Tylko teraz!

Przy zapisie na newsletter otrzymasz darmową wersję e-booka

“Co legalne, co nielegalne w internecie”

E-book do pobrania na stronie z pomyślnie przeprowadzoną weryfikacja adresu e-mail

Ofiara pedofila: Włożył mi rękę do majtek

2009-03-03 | Ostatnia aktualizacja: 21:30 | Komentarze: 0 | skomentuj
Rodzice wykorzystywanych dzieci mają ogromny żal do Andrzeja S.

Rodzice wykorzystywanych dzieci mają ogromny żal do Andrzeja S. Fot. Wojciech Grzedzinski / Inne

"Wymyślił, że będziemy bawić się w myszkę. Jego ręka była myszką. I tę rękę wsadził do majtek" - to słowa małej pacjentki oskarżonego o czyny pedofilskie psychologa Andrzeja S. Przeczytaj wstrząsającą spowiedź dzieci i ich rodziców.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"On tam nikomu nie przepuścił. Nieważne czy chłopiec, czy dziewczynka, tam były sprzęty do tego, tam było wykorzystywanie. Widać było płacz tych dzieci, sponiewieranie, przebranie, wymazanie jakimiś szminkami, dziewczynki w lolitki poprzebierane" - relacjonowała w programie TVN "Uwaga!" oburzona kobieta, która widziała zdjęcia znalezione na śmietniku w pobliżu domu psychologa.

>>>Zobacz spowiedź psychologa pedofila

"Raz wymyślił, że będziemy bawić się w myszkę. Jego ręka była myszką. Ja miałam powiedzieć, gdzie ta myszka się znajduje. I tę rękę wsadził do majtek" - mówi jedna z molestowanych, która miała zajęcia z psychologiem. Dziewczyna ma za sobą próbę samobójczą, cały czas jest pod opieką psychologa. "Najtrudniejsze w tej sytuacji jest to, że nie potrafię tego zapomnieć. To dalej we mnie siedzi" - dodaje dziewczyna.

>>>Przeczytaj, czemu S. wyszedł z więzienia

Rodzice wykorzystywanych dzieci mają ogromny żal do Andrzeja S. Robili wszystko, by pomóc swoim pociechom, a psycholog, który miał tę pomoc nieść, bez skrupułów wykorzystał dzieci. Rodzice chcą, aby wykorzystane maluchy żyły normalnie. "Nie możemy trąbić wszystkim dookoła, co Karola spotkało. My musimy zrobić wszystko, żeby on normalnie funkcjonował, więc nie może mieć na czole napisane: jestem dzieckiem wykorzystywanym seksualnie" - mówi matka jednego z chłopców molestowanych przez psychologa.

>>>Sprawdź, co mówi Samson o pedofilii

Sam S. twierdzi, że dzieci nigdy nie molestował. W programie TVN "Uwaga!" powiedział, że nawet ich nie lubi. Psycholog uważa też, że pedofilów trzeba leczyć, nie karać: "Karać trzeba tylko tych, którzy rzeczywiście zmusili dziecko do uprawiania seksu. A tych, którzy tylko mają setki zdjęć i filmów, trzeba leczyć. Bo to chorzy ludzie" - napisał w jednej ze swych książek.

Andrzej Samson w ubiegłym roku został skazany na osiem lat więzienia, ale wyrok uchylono w wyższej instancji i nakazano powtórzyć proces. Wszczęto też przeciw niemu inną sprawę, gdy ujawniły się kolejne ofiary będące w przeszłości jego pacjentami. Obecnie psycholog przebywa na wolności. Sąd uznał, że jest on zbyt chory, by przebywać w areszcie.

Psycholog przebywał w areszcie od prawie czterech lat. W lecie 2004 roku na śmietniku niedaleko jego bloku znaleziono kilkaset zdjęć dzieci, m.in. trzymających wibratory. W mieszkaniu Andrzeja S. znaleziono później kolejne zdjęcia i płyty CD z dziecięcą pornografią. Psycholog wyjaśniał, że jest to "forma terapii dzieci autystycznych", a elementy seksualne w spotkaniach z dziećmi były częścią terapii.

Barbara Mińska
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «