Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Jakub T. odsiedzi brytyjskie dożywocie

2009-03-03 | Ostatnia aktualizacja: 21:30 | Komentarze: 1 | skomentuj
Jakub T. odsiedzi dożywocie

Jakub T. odsiedzi dożywocie Fot. Materialy Policji / Inne

Dobiegła końca batalia Jakuba Tomczaka skazanego w Anglii na karę dożywotniego więzienia za gwałt i próbę zabójstwa. Sąd Najwyższy podjął wczoraj decyzję bez precedensu: uznał, że tak surowy wyrok jest wiążący dla polskiego wymiaru sprawiedliwości i nie może zostać obniżony.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Głośna sprawa Jakuba Tomczaka jest jedną z najbardziej skomplikowanych w historii polskiego sądownictwa. 26-letni dziś mężczyzna został skazany na dożywocie przez sąd w brytyjskim Exeter, ale odbywa karę w polskim więzieniu. Obrona mężczyzny walczyła o takie jej zmodyfikowanie, by dostosować ją do naszego kodeksu karnego. "U nas za gwałt groziłoby mu co najwyżej 12 lat więzienia, a nie dożywocie" - mówi obrońca Tomczaka mecenas Mariusz Paplaczyk.

>>>Przeczytaj o wyroku brytyjskiego sądu dla Jakuba T.

Sądy nie wiedziały jednak, jak poradzić sobie z tym problemem. Sąd Najwyższy zastanawiał się nad nim przez osiem miesięcy. Efekt nie jest korzystny dla pochodzącego z Poznania mężczyzny. "Wyroki sądów państw Unii Europejskiej wobec polskich obywateli nie podlegają dostosowaniu do polskiego prawa" - ogłosił wczoraj sędzia Piotr Hofmański.

Jedyna dobra informacja dla Tomczaka jest taka, że o przedterminowe zwolnienie będzie mógł się ubiegać już po dziewięciu latach więzienia - tak stanowi bowiem brytyjskie prawo. Gdyby wyrok dożywocia orzekł polski sąd, takie prawo przysługiwałoby mu dopiero po 25 latach.

Przypomnijmy - Jakub Tomczak został skazany na dożywotnie więzienie w styczniu zeszłego roku. Sąd w brytyjskim Exeter uznał, że to on latem 2006 roku brutalnie zgwałcił i ciężko pobił 48-letnią kobietę. Polaka obciążało nagranie z monitoringu oraz badanie DNA.

Przed wysoką karą nie uchroniło go ani to, że konsekwentnie nie przyznawał się do winy, ani zażarta obrona podjęta przez przyjaciół i rodzinę. Sąd zgodził się jedynie na to, by mężczyzna mógł odbywać karę w Polsce. Mimo wczorajszego orzeczenia Sądu Najwyższego Tomczak nie składa broni - jego obrońca zapowiada skargę do Trybunału Konstytucyjnego.

Według mecenasa Paplaczyka europejski nakaz aresztowania, na podstawie którego jego klient został przekazany w ręce brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości, narusza konstytucyjną zasadę swobody podejmowania decyzji przez polskie sądy. O tych wątpliwościach wspominał wczoraj sędzia Hoffman, który stwierdził, że Polska zbyt pochopnie zgodziła się na przyjęcie przepisów o ENA. Podobną opinię ma na ten temat wielu prawników. Ich zdaniem powinna to poprzedzić zmiana konstytucji.

Robert Zieliński
Źródło: dziennik.pl
Wypowiedzi: 1
  • ~Diego2011-03-24 21:28

    po pierwsze sąd nie "zgodzil sie" na wykonanie ENA w Polsce, tylko musial tak zrobic w obliczu zastosowania zastrzezenia warunkowego przekazania. poza tym, sedzia Hofmanski, nie Hoffman.

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «