Jakub T. odsiedzi brytyjskie dożywocie
Dobiegła końca batalia Jakuba Tomczaka skazanego w Anglii na karę dożywotniego więzienia za gwałt i próbę zabójstwa. Sąd Najwyższy podjął wczoraj decyzję bez precedensu: uznał, że tak surowy wyrok jest wiążący dla polskiego wymiaru sprawiedliwości i nie może zostać obniżony.
- Badanie DNA uratuje oskarżonego o gwałt Polaka?
- Podwójne dożywocie dla Polaka
- Polak oskarżony o brutalny gwałt staje przed sądem
- Ukrywany bunt w poprawczaku
- Zmarła Brytyjka zgwałcona przez Polaka
- Ciała są zwęglone, nikogo nie rozpoznano
- Jakub T., skazany za gwałt na Brytyjce, już w Polsce
- Sąd: Dożywocie dla Jakuba T. także w Polsce
- Gwałcił współwięźnia, znowu trafi za kraty
- Irańczyk zgwałcił polską dziewicę
- Więzień skarży państwo, bo go wypuściło
- Zgwałcił matkę, trafił do aresztu
- Pociął Polakowi twarz, bo ten bałaganił
- Polak zmarł w szkockim więzieniu
- Coraz więcej europejskich nakazów aresztowania
- Zgwałcił kolegę, potem mu groził
- Dożywocie w Anglii, w Polsce ułaskawienie?
- Prezydent ostatnią szansą dla Polaka
- Polak podejrzany o gwałt na Brytyjce stanął przed sądem
- Polak podejrzany o gwałt jest dręczony w celi?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Głośna sprawa Jakuba Tomczaka jest jedną z najbardziej skomplikowanych w historii polskiego sądownictwa. 26-letni dziś mężczyzna został skazany na dożywocie przez sąd w brytyjskim Exeter, ale odbywa karę w polskim więzieniu. Obrona mężczyzny walczyła o takie jej zmodyfikowanie, by dostosować ją do naszego kodeksu karnego. "U nas za gwałt groziłoby mu co najwyżej 12 lat więzienia, a nie dożywocie" - mówi obrońca Tomczaka mecenas Mariusz Paplaczyk.
>>>Przeczytaj o wyroku brytyjskiego sądu dla Jakuba T.
Sądy nie wiedziały jednak, jak poradzić sobie z tym problemem. Sąd Najwyższy zastanawiał się nad nim przez osiem miesięcy. Efekt nie jest korzystny dla pochodzącego z Poznania mężczyzny. "Wyroki sądów państw Unii Europejskiej wobec polskich obywateli nie podlegają dostosowaniu do polskiego prawa" - ogłosił wczoraj sędzia Piotr Hofmański.
Jedyna dobra informacja dla Tomczaka jest taka, że o przedterminowe zwolnienie będzie mógł się ubiegać już po dziewięciu latach więzienia - tak stanowi bowiem brytyjskie prawo. Gdyby wyrok dożywocia orzekł polski sąd, takie prawo przysługiwałoby mu dopiero po 25 latach.
Przypomnijmy - Jakub Tomczak został skazany na dożywotnie więzienie w styczniu zeszłego roku. Sąd w brytyjskim Exeter uznał, że to on latem 2006 roku brutalnie zgwałcił i ciężko pobił 48-letnią kobietę. Polaka obciążało nagranie z monitoringu oraz badanie DNA.
Przed wysoką karą nie uchroniło go ani to, że konsekwentnie nie przyznawał się do winy, ani zażarta obrona podjęta przez przyjaciół i rodzinę. Sąd zgodził się jedynie na to, by mężczyzna mógł odbywać karę w Polsce. Mimo wczorajszego orzeczenia Sądu Najwyższego Tomczak nie składa broni - jego obrońca zapowiada skargę do Trybunału Konstytucyjnego.
Według mecenasa Paplaczyka europejski nakaz aresztowania, na podstawie którego jego klient został przekazany w ręce brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości, narusza konstytucyjną zasadę swobody podejmowania decyzji przez polskie sądy. O tych wątpliwościach wspominał wczoraj sędzia Hoffman, który stwierdził, że Polska zbyt pochopnie zgodziła się na przyjęcie przepisów o ENA. Podobną opinię ma na ten temat wielu prawników. Ich zdaniem powinna to poprzedzić zmiana konstytucji.























~Diego2011-03-24 21:28
po pierwsze sąd nie "zgodzil sie" na wykonanie ENA w Polsce, tylko musial tak zrobic w obliczu zastosowania zastrzezenia warunkowego przekazania. poza tym, sedzia Hofmanski, nie Hoffman.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!