Sąd wyjaśni, kto zaraził pacjentów
Były ordynator ostrowskiej stacji dializ i pielęgniarka oddziałowa ponownie zasiedli na ławie oskarżonych. Jeszcze raz muszą tłumaczyć, jak doszło do zakażenia żółtaczką typu C 53 pacjentów.
- WHO apeluje: Róbcie testy na HCV
- Szpitale trują gruźlicą, żółtaczką i HIV
- Szczypińska: Wolałabym krew nie od geja
- "Kodeks nie zabrania krytykować lekarzy"
- Skarżą państwo, bo leki zaraziły ich żółtaczką
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
We wrześniu 2007 roku pielęgniarka stacji dializ i jej ordynator zostali skazani na kary 3 lat i 2,5 roku więzienia i siedmioletni zakaz wykonywania zawodu. Śledczy udowodnili im, że przez to, że nie przestrzegali reżimu sanitarnego, ich pacjenci zostali zrażeni ciężkim typem żółtaczki. Prokuratorzy uznali, że pielęgniarka przy wykonywaniu zbiegów dializ nie używała jednorazowych rękawiczek i wielokrotnie używała tego samego sprzętu. Ordynatora za brak nadzoru nad personelem oskarżono o podobne czyny.
>>>Skarżą państwo, bo leki zaraziły ich żółtaczką
Skazani odwołali się jednak od wyroku do sądu apelacyjnego. Adwokaci ordynatora i pielęgniarki przekonywali, że sąd pierwszej instancji nie powinien wydawać wyroku na podstawie opinii tylko jednego biegłego. Sąd podzielił te wątpliwości i cofnął sprawę do ponownego rozpatrzenia. Oboje oskarżeni utrzymują, że są niewinni.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!