Nasi żołnierze idą na wojnę z talibami
Koniec z patrolami. To początek regularnej wojny. Minister obrony Bogdan Klich oficjalnie potwierdził informacje, że polscy żołnierze w Afganistanie przystąpią do ofensywny przeciw talibom. W terrorystów mają uderzyć przede wszystkim komandosi z jednostki specjalnej GROM.
- Protest polskich żołnierzy w Afganistanie
- Polacy będą atakować talibów
- Polski żołnierz ranny w Afganistanie
- W Afganistanie zginął polski żołnierz
- "Klich wystawia żołnierzy na ryzyko"
- Polacy będą więcej walczyć w Afganistanie
- Żołnierze z Nangar Khel nosili trupie czaszki
- Żołnierze z Nangar Khel wrócą do służby
- Umorzono śledztwa w sprawie Nangar Khel
- Przed odsiadką uciekł do francuskiej Legii
- Oskarżony z Nangar Khel znów przed sądem
- Polacy boją się zabijać talibów
- Mroziewicz: Polak mógł zginąć za Afganistan
- Dowódca oskarżonych żołnierzy ukrył dowód
- Polacy nie strzelali w meczecie
- Polscy komandosi staną przed sądem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dotąd nasi żołnierze zajmowali się głównie patrolowaniem strategicznej drogi Kabul - Kandahar. Ich rozkazy były jasne. Mogli tylko odpowiadać na ataki. "Demonstrowaliśmy siłę, patrolując drogę w pełnym rynsztunku" - tłumaczy jeden z żołnierzy. Taka wojna odchodzi już do przeszłości - do Ghazni, gdzie stacjonują nasze oddziały, przeprowadzają się komandosi jednostki GROM. To na nich spadnie główny ciężar likwidacji oddziałów talibów.
Krążące dotąd nieoficjalnie informacje o zmianach w taktyce polskich wojsk potwierdził wczoraj w bazie Bagram minister obrony narodowej Bogdan Klich.
>>> Polacy będą atakować talibów
"Nasze oddziały będą teraz aktywnie walczyć z oddziałami rebeliantów. Kontyngent, który do tej pory realizował zarówno zadania wojskowe, jak i działania a la Janina Ochojska, ma w najbliższych miesiącach stawiać na te pierwsze" – powiedział na specjalnej konferencji prasowej Klich. "Zmienimy też proporcje. Będzie więcej oddziałów bojowych, a mniej oddziałów zabezpieczenia" – dodał.
Co oznaczają słowa ministra w praktyce? Z blisko 1600 polskich żołnierzy polskiego kontyngentu 800 ma stanowić tzw. grupę manewrową, czyli oddział przeznaczony do prowadzenia regularnej wojny przeciw talibom.
Zmiana nie jest oryginalnym pomysłem polskiego dowództwa, ale dostosowaniem się do nowej taktyki wojsk amerykańskich. Na polecenie Waszyngtonu amerykańscy dowódcy sięgnęli do wzorów z brutalnej, ale skutecznej wojny przeciw rebeliantom i Al-Kaidzie w Iraku.
>>>Polacy boją się zabijać talibów
"Ta większa aktywność oznacza, że sami będziemy namierzali i likwidowali talibów. Padną ofiary. Niestety po naszej stronie również" – mówi nam jeden z polskich żołnierzy.
Zmianę taktyki w Afganistanie przyśpieszyła także sytuacja polityczna w tym kraju. Rząd w Kabulu zapowiedział na lato przeprowadzenie wyborów prezydenckich. Talibowie chcą wykorzystać ten moment, aby rozpocząć ofensywę i tym samym wprowadzić chaos na scenie politycznej. Dlatego Amerykanie już zaczęli ściągać dodatkowe 17 tys. żołnierzy. Strategia dowodzącego operacją w Afganistanie generała Davida Petraeusa jest jasna: uderzyć jak najmocniej w talibów, by później z najbardziej umiarkowanymi z nich rozpocząć negocjacje o zawieszeniu broni.
Jaki ta strategia ma związek z Polakami? Nasi żołnierze stacjonują wraz z Amerykanami w prowincji Ghazni. "Gdy tylko Amerykanie zaczną uderzenie w sąsiadującej z Ghazni prowincji Wardak, to rebelianci zaczną uciekać do nas" – tłumaczy żołnierz polskiego kontyngentu.
Kilka tygodni temu talibowie zapowiedzieli ostateczną rozprawę z NATO. W sąsiednim Pakistanie zawiązali nawet federację, która wspomoże ich w walce z „okupantami”. Kilkadziesiąt tysięcy dobrze wyszkolonych i zaprawionych w bojach rebeliantów zamierza się wkrótce przedrzeć przez granicę afgańsko-pakistańską. "Będzie się lała krew. Na pewno będą zdarzać się pomyłki jak ta w Nangar Khel" - mówi nam polski żołnierz. "Tyle że amerykańskich żołnierzy nikt nie wsadza do więzienia" - dodaje.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!