Zrobiła kosmetyki z ludzkiego tłuszczu
Studentka gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych wyprodukowała kosmetyki wyszczuplające z ludzkiego tłuszczu. Jak tłumaczy, kontrowersyjny pomysł to jej... praca dyplomowa.
- Pięć lat więzienia za krem z misia
- Uważaj - upały popsuły w sklepach żywność, leki i kosmetyki
- Szokujące fragmenty "Medalionów" Nałkowskiej
- Przerabiali psy na smalec
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Studentka Alina Żemojdzin zapewnia, że zdaje sobie sprawę, iż praca może kojarzyć się z eksperymentami dokonywanymi przez nazistów podczas II wojny światowej. Twierdzi jednak, że jej zamysłem była krytyka kultu piękna za wszelką cenę i kpina z tego, że do specyfiku zostało użyte to, co wcześniej z ciała zostało usunięte podczas zabiegów wyszczuplających.
Pomysł Żemojdzin nie spodobał się pisarzowi Pawłowi Huelle. "Można zrobić wszystko, nawet wystawić zwłoki w galerii handlowej. Po co w takim razie uczymy studentów medycyny, że ciało ludzkie to coś więcej niż worek wypełniny kośćmi? Jeśli nie ma żadnych ograniczeń, to może można również gazować i palić ludzi?" - zastanawia się pisarz.
Praca zostanie pokazana w gdańskim Centrum Sztuki Współczesnej "Łaźnia". To właśnie tam przed laty Katarzyna Kozyra wystawiła "Piramidę zwierząt", do której użyła spreparowanych ciał konia, psa, kota i koguta.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!