Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Zabił niechcący, gdy otwierał piwo

2009-03-06 | Ostatnia aktualizacja: 21:48 | Komentarze: 0 | skomentuj

Na siedem lat do więzienia trafi mężczyzna oskarżony o zabicie swojej partnerki. Oskarżony tłumaczył, że kobieta zmarła w wyniku wypadku podczas... otwierania piwa.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wersja zdarzeń według 37-letniego Rafała M. jest następująca: próbował otworzyć puszkę z piwem i kiedy oderwała się fabryczna zawleczka, sięgnął po nóż. Ostrze wbiło się jednak w metal i gdy próbował je wyjąć, nóż odskoczył tak niefortunnie, że ugodził siedzącą za nim Wiesławę R. Kobieta zmarła w karetce.

>>>Zabili Polaków hantlami

"Nie działałem w zamiarze pozbawienia życia, to był wypadek" - mówił w czwartek podczas procesu oskarżony. Do tragedii doszło w grudniu 2007 r. w Warszawie. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa. Ale sędzia zmienił kwalifikację czynu z zabójstwa na ciężki uszczerbek na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym, twierdząc, że zeznania świadków nie potwierdziły tezy prokuratury. Sąd wziął także pod uwagę i to, że Rafał M. zadzwonił na pogotowie i opowiedział o całym zdarzeniu.

>>>25 lat za zabójstwo w "Amoku"

Prokurator Małgorzata Turlewicz domagała się kary 12 lat więzienia, twierdząc, że wyjaśnienia oskarżonego są sprzeczne z zasadami logiki. Oskarżony został ostatecznie skazany na 7 lat więzienia. Wyrok nie jest prawomocny.

Bs
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «