Koniec z polowaniami z helikopterów
W Rosji ciągle odbywają się krwawe polowania z helikopterów. Giną w ten sposób kozice argali, a nawet tygrysy i lamparty śnieżne. Do zwierząt strzelają przedstawiciele rządzących "elit".
- Więcej łosi nad Biebrzą
- Rosja grzeje się szybciej od reszty świata
- Rosyjski niedźwiedź skazany na rzeź
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sprawa wyszła na jaw przy okazji. Na początku stycznia w górach Ałtaj rozbił się helikopter. Zginęło siedem osób. Na pokładzie oprócz przedstawicieli lokalnych władz, także odpowiedzialnych za ochronę przyrody, znajdował się Aleksandr Kosopkin, bliski współpracownik prezydenta Dmitrija Miedwiediewa. Na miejscu wypadku znaleziono też kilka zabitych ałtajskich kozic argali. Okazało się, że włodarze strzelali do zwierząt z helikoptera, wbrew wszelkim przepisom.
„To klasyczny przykład korupcji, gdy oficjele używają helikopterów, za które oczywiście nie płacą, do okrutnych i niemoralnych polowań” - mówił na konferencji prasowej Igor Szestin z rosyjskiego oddziału WWF. Organizacja domaga się dymisji lokalnych władz Kraju Ałtajskiego i ostatecznego przerwania procederu w całej Rosji. Jak podają przedstawiciele WWF w Jakucji z helikopterów poluje się na będące pod ochroną tygrysy syberyjskie i lamparty śnieżne. W latach 90-tych notowano przypadki polowań z powietrza na jelenie przy użyciu broni maszynowej.






















~henryk2011-07-24 18:17
chamstwo i bestialstwo ludzi (niektorych) nie ma granic, jak to dobrze ze natura i helikopter sam wymierzyl im kare
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!