25-latek zakatował babcię na śmierć
Starsza kobieta została wprost zmasakrowana. Miała połamane wszystkie żebra, złamaną rękę i nogę oraz poważne urazy głowy. Lekarzom nie udało się jej uratować. Sprawcą zabójstwa okazał się 25-letni wnuk zmarłej.
- Księdza z Podlasia zamordował ministrant?
- Zabił i poszedł oglądać "M jak miłość"
- Poderżnął ojcu gardło podczas snu
- Przed wnuczkiem uciekła po prześcieradle
- Skatowali mu kolegę, a on usłyszy zarzuty
- Podejrzany o zabójstwo wyszedł na wolność
- Zabił niechcący, gdy otwierał piwo
- Wyszedł z aresztu i zabił rodzinę
- Zabił żonę i wrócił na imprezę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sanoczanin, 25-letni Piotr G., z matką i babcią zamieszkał po wyjściu z aresztu. Trafił do niego za ciężkie pobicie ojca. Mężczyzna ledwie uszedł z życiem, do dziś jest kaleką. Piotr G. do tej pory nie stanął przed sądem - proces w tej sprawie miał się dopiero zacząć.
>>>Księdza z Podlasia zamordował ministrant
Gdy matka chłopaka wyjechała do pracy za granicę, 25-latek został sam z 75-letnią babcią. Nie wiadomo, co się dokładnie wydarzyło w domu kobiety. Sąsiedzi nie słyszeli żadnej awantury, usłyszeli dopiero sygnał nadjeżdżającej karetki, którą wezwał mężczyzna.
>>>Poderżnął ojcu gardło podczas snu
Staruszka nie przeżyła brutalnego ataku wnuka. Sekcja zwłok wykazała, że kobieta próbowała się bronić - miała połamane wszystkie żebra oraz rękę i nogę, a także poważne obrażenia głowy.
Prokuratura postawiła Piotrowi G. zarzut zabójstwa. W chwili zatrzymania miał 2,2 promila alkoholu w organizmie. Za zabójstwo grozi mu od ośmiu lat więzienia do dożywocia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!