Tak hipermarkety oszukują na promocjach
Proszek do prania w promocji bywa droższy niż w normalnej cenie. To samo dotyczy innych produktów, które kupujemy, licząc na "okazję". Inspekcja Handlowa w Białymstoku zbadała, jak hipermarkety oszukują klientów.
- Wielkie sklepy wciąż wyzyskują
- Ślub? Oczywiście w supermarkecie
- Już wkrótce zakupy zrobisz z samochodu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Promocja to często chwyt czysto marketingowy bezczelnie wykorzystywany przez sklepy. Przeciętnemu klientowi trudno się zorientować, czy towar faktycznie jest tańszy o 20 procent, bo nie ma pojęcia, ile kosztował wcześniej. Dlatego ja podczas zakupów nigdy nie sugeruję się dużym, kolorowym hasłem >promocja<. Po prostu nie mam do niego zaufania" - mówi DZIENNIKOWI Piotr Koluch, redaktor naczelny "Świata Konsumentów".
>>>Kupujemy, bo kryzysu nie odczuwamy
Opinię Piotra Kolucha potwierdza kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Białymstoku. W skontrolowanych przez inspektorów hipermarketach niemal co trzeci produkt żywnościowy sprzedawany w promocji wcale nie był tańszy.
>>>Jak oszczędzać w czasach kryzysu
Najczęściej mechanizmem fałszywej promocji był fakt, że ceny podawane jako dotychczasowe nigdy wcześniej w danym sklepie nie obowiązywały. Zdarzały się także przypadki, że ceny promocyjne były wyższe od dotychczasowych. Często sklep najpierw podnosił cenę na dany produkt, by po kilku dniach sprzedawać go w cenie przed podwyżką, z adnotacją o promocji.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!