Najadł się i napił na koszt restauracji
Młody mężczyzna najadł się, wypił, zamówił papierosy, a gdy przyszło do płacenia rachunku, oświadczył, że nie ma pieniędzy. To nie pierwszy raz, kiedy mężczyzna w ten sposób oszukał właściciela restauracji.
- Obiad u generała zamiast więziennego wiktu
- Wałęsa i goście zajadali się kaczkami
- Niedzielny obiadek coraz mniej modny
- Kelnerka zatrzymana za napad na restaurację
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
32-letni Paweł B. z Rybnika to zmora polskiej gastronomii. Tym razem trafiło na restauratora z Sopotu. Młody mężczyzna zjadł w jego restauracji wystawny obiad, napił się alkoholu, zamówił papierosy, zapalił i oznajmił, że nie zapłaci rachunku opiewającego na 180 złotych, bo nie ma pieniędzy. Wściekły właściciel wezwał policję.
>>>Policjanci bili i okradali restauratorów
Okazało się, że to nie pierwszy taki wybryk 32-latka. Do tej pory Paweł B. już siedem razy siedział w areszcie za biesiadowanie na koszt właścicieli lokali. Teraz grozi mu 30 dni aresztu. Jednak to nie przeraża Pawła B. - w więzieniu dostanie posiłek za darmo.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!