Śledztwo w sprawie śmierci Samsona
Częstochowska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci Andrzeja Samsona - śledczy muszą ustalić przyczynę zgonu. Przeprowadzono już sekcję zwłok. Wstępne wyniki potwierdzają, że skazany za czyny pedofilskie psycholog zmarł z przyczyn naturalnych spowodowanych chorobą.
- Nie żyje Andrzej Samson
- Psycholog-pedofil będzie sądzony jeszcze raz
- Ofiara pedofila: Włożył mi rękę do majtek
- Samson już nie odkupi swych win
- Psycholog pedofil jeszcze poczeka na proces
- Gdyby nie więzienie, Samson umarłby dawno
- Śledztwo w sprawie śmierci Samsona umorzone
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Częstochowscy śledczy tłumaczą, że muszą wyjaśnić wszystkie okoliczności śmierci psychologa, którego w styczniu zwolniono z aresztu tymczasowego.
"Samo postępowanie wyjaśniające nie wystarczy. Tylko wszczęcie śledztwa umożliwia na przykład przeprowadzenie sekcji zwłok, przesłuchanie świadków czy powołanie biegłych" - mówi DZIENNIKOWI Tomasz Ozimek z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. Ze wstępnych wyników sekcji wynika, że śmierć psychologa spowodowała przewlekła choroba. Pełne wyniki będą jednak znane za około trzy tygodnie. Śledczy chcą też porozmawiać z osobami, które w ostatnim czasie kontaktowały się z Samsonem.
>>>Samson już nie odkupi swych win
Samson zmarł w niedzielę w Częstochowie, w mieszkaniu swojej siostry, gdzie przebywał od wyjścia na wolność. Psychologa zwolniono z aresztu w styczniu tego roku z powodu na bardzo złego stanu zdrowia.
Był oskarżony o molestowanie dzieci, przebywał w areszcie od lata 2004 r. W 2007 roku został skazany na 8 lat więzienia, ale wyrok z powodu formalnych błędów uchylono, proces miał się odbyć na nowo. Samson miał też drugi proces, w którym oskarżono go o molestowanie kolejnych małych pacjentów, ale nie zdążył się on zakończyć wyrokiem.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!