"Isabel gorąco całowała Marcinkiewicza"
Isabel przytulała się do Kazimierza Marcinkiewicza, całowała go i głośno się śmiała. On gestykulował, robił luzackie miny - opowiada Robert, 30-letni mieszkaniec Londynu, który bawił się na tym samym koncercie, co były premier. "Isabel i premier sprawiali wrażenie, że bardzo podoba im się rozgłos, jaki robią" - dodaje.
- Isabel: Nie jestem głupią idiotką
- I ty możesz rozebrać Isabel!
- Marcinkiewicz wyśmiewany za Isabel
- Ukochana Marcinkiewicza pod obstrzałem
- Isabel reklamuje randki w sieci
- Zobacz, jak Marcinkiewicz bawi się z Isabel
- Marcinkiewicz winny straty milionów?
- Marcinkiewicz - doradca, ale na niby
- Marcinkiewicz: Mądra Isabel dużo czyta
- Marcinkiewicz zostawił ciężko chorą żonę?
- Utracona cześć Isabel Marcinkiewicz
- Mistewicz: Goldman Sachs stracił reputację
- Nie pozwól, by w twe życie wkroczyła "Isabel"
-
Tak Marcinkiewicz bawił się z Isabel
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Zobacz, jak Marcinkiewicz bawi się z Isabel
Aleksandra Kaniewska: Jak podobał się Panu koncert festiwalu Cooltura?
Robert*: Koncert jak koncert. Ja przez cały czas nie mogłem oderwać oczu od byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza i jego narzeczonej. Siedziałem niedaleko, więc zerkałem w ich
stronę zamiast na scenę.
Dlaczego?!
On i Isabel przyciągali uwagę. Podobnie jak ja, zachowywało się wiele osób z publiczności. W końcu premier to osoba znana z telewizji. Isabel przytulała się do swojego narzeczonego, gorąco
całowała go i śmiała się głośno. A Marcinkiewicz był według mnie sztuczny. Kiedyś poznałem go w centrum polonijnym, kiedy jeszcze był poważnym człowiekiem. Uścisnąłem mu wtedy
rękę. A teraz? Gestykulował, robił jakieś luzackie miny. To nie jest zachowanie naturalne dla człowieka w jego wieku.
Były jakieś szepty, komentarze?
Ludzie, z którymi rozmawiałem, byli zniesmaczeni. Dokładnie tak jak i ja. "Żenada" to było chyba najczęściej używane słowo. Ale para się tym nie przejmowała. Wszyscy
robili im zdjęcia z aparatów i telefonów komórkowych. A Isabel pod koniec zapytała się jednej z moich koleżanek: "No i co, ładnie wyszłam na zdjęciu?". Ona i premier
sprawiali wrażenie, że bardzo podoba im się rozgłos, jaki robią.
>>>Ukochana Marcinkiewicza pod obstrzałem
>>> Jak Izka zmieniła się w Isabel
*30-letni Robert pracuje w Londynie. Prosił o anonimowość.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!