Wyszedł z aresztu i zabił rodzinę
Zwolniony z więzienia 51-letni mężczyzna po powrocie do domu zamordował żonę i córkę. Tragedia rozegrała się w Radomsku w województwie łódzkim. ”Mężczyzna był aresztowany za przemoc domową. Dwa tygodnie temu został wypuszczony z aresztu. Mówił, że słyszał głosy każące mu zamordować całą rodzinę” - mówi DZIENNIKOWI Mirosława Kraszewska z łódzkiej policji.
- Wypuszczony z aresztu zamordował żonę
- 25-latek zakatował babcię na śmierć
- Telefon, który powstrzyma kata rodziny
- Poszedł uciszyć sąsiadów... siekierą
- Zamordował kobietę i nienarodzone dziecko
- Więcej przemocy domowej
- Zabił żonę i wrócił na imprezę
- Uczą samobójców, jak sprawnie się zabić
- Morderca 19-latki skazany na dożywocie
- Jeden telefon od żony i mąż idzie za kraty
- Granat rozerwał go na strzępy
- 800 tys. Polek ofiarami domowych katów
- Niedoszły James Bond zabił kobietę siekierą
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zamordowane kobiety: 20-letnią córkę i 47-letnią żonę mężczyzny odnalazła rodzina kobiet. "Mężczyzna mówi, że słyszał głosy każące mu zamordować całą rodzinę. W areszcie był leczony psychiatrycznie" - mówi nam Kraszewska.
Na rok i trzy miesiące więzienia za znęcanie się nad rodziną został skazany w 2007 roku. "Z więzienia wyszedł 27 lutego po odbyciu wyroku. Nie mieliśmy od tamtego czasu żądnych sygnałów, że rodzina jest przez niego zastraszana. Nie było też żadnych wezwań do domowych awantur" - mówi nam sierżant Aneta Komorowska z radomskiej policji.
Do zbrodni doszło około 14 w czwartek. Mężczyzna siekierą zabił żonę i córkę. "Był zupełnie trzeźwy, ale nie potrafił racjonalnie wyjaśnić, dlaczego zamordował swoich bliskich" - dodaje Komorowska.
To już kolejna taka tragedia w ostatnich tygodniach.
Pod koniec lutego na lubelszczyźnie podejrzany o znęcanie się nad rodziną mężczyzna zaledwie kilka dni po wyjściu z aresztu wywołał kolejną awanturę. Najpierw pobił żonę, a potem
chwycił za nóż i wbił jej w szyję. 30-letnia Dorota W. zmarła na miejscu.
>>>Wyszedł zza krat i zamordował żonę
Podobna tragedia rozegrała się też w połowie lutego w Machcinie w Wielkopolsce. Jan Sz. zamordował szwagierkę i jej konkubenta. Zrobił to z zemsty - szwagierka świadczyła przeciw niemu w sądzie. Sąd wypuścił go na wolność, mimo że Jan Sz. był skazany za znęcanie się nad rodziną. Osaczony przez policję morderca popełnił samobójstwo.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!