Pomóż nam znaleźć Murzynkę z "Misia"
Pamiętasz czarnoskórą sprzedawczynię z "Misia"? W jednej ze scen to ona przez telefon tłumaczyła łamaną polszczyzną Ryśkowi Ochódzkiemu, że w angielskim banku przed 14 nic nie załatwi, bo "Ony mają strayk". Jeśli wiesz, kim jest i co teraz robi, to napisz do nas. DZIENNIK szuka tajemniczej aktorki, która zagrała epizod w kultowym filmie Barei.
- Stanisława Celińska: Bronią Barei był śmiech
- Londyński bohater "Misia" 30 lat później
- Ekipa "Misia" wywołała alarm bombowy
- Londyńskie lotnisko w warszawskim wieżowcu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ony mają za siemno w pracy. Ammm... I zrobyli strajk ościegawćy. On się skońci o drugiej godzinie... "- tłumaczy głównemu bohaterowi czarnoskóra sprzedawczyni ze sklepu "Pana Jana" i domniemana córka właściciela. "Osiem minut cię zbawi! Ty biurokrato! Strajku się wam zachciewa. Oj, przewraca się wam w głowach przewraca!" - kwituje Ochódzki i wychodzi z banku.
>>> Zwiedź Londyn śladami "Misia"
Kim jest tajemnicza Brytyjka, która zagrała w kultowym filmie? DZIENNIK postanowił to sprawdzić. Niestety, nazwisko kobiety nie figuruje na liście płac. Najprawdopodobniej zagrała za darmo, jak większość osób, które pojawiły się w londyńskich epizodach.
Próżno też szukać jej w obsadzie filmu. Tajemniczej statystki nie pamiętają ani aktorzy, ani realizatorzy filmu "W ogóle nie pamiętam tej sceny, mnie się już te filmy mylą" - mówi DZIENNIKOWI Zofia Merle, która zagrała w "Misiu" przekupkę z mięsem.
Czarnoskórej kobiety nie pamięta też Agnieszka Arnold, która asystowała Barei i odpowiadała za sceny kręcone w na lotnisku Heathrow - czyli w holu warszawskiego wieżowca, ani sam Stanisław Tym.
>>Przeczytaj o tym, jak ekipa "Misia" wywołała alarm bombowy
"Z tego co wiem, to była pracownica właściciela sklepu. Sklepik pana Jana był autentycznym miejscem, należał chyba do jakiegoś emigranta z Polski. Ale jak się nazywał ten właściciel ani gdzie dokładnie był sklep? Nie pamiętam. To było dawno temu" - mówi nam Zdzisław Kaczmarek, autor zdjęć do filmu. Kaczmarek był jednym z nielicznych członków ekipy, którzy pojechali do Londynu. Ale niestety, tak jak większość twórców nie pamięta szczegółów.
>>> Warszawski wieżowiec zagrał londyńskie lotnisko
"Pewnie to była jedna ze znajomek królika, ale nie wiem, kto ją znalazł. Nie mieliśmy dewiz, więc nie mogliśmy zatrudnić profesjonalnej aktorki. Zagrała utalentowana amatorka" - mówi Michał Dudziewicz, współpracownik reżysera, który uczestniczył w londyńskich zdjęciach. "Ona nie znała polskiego, ta łamana angielszczyzna to postsynchron. Ktoś po prostu podłożył ten głos" - dodaje.
Jesli wiesz kim jest i co teraz robi tajemnicza statystka to pisz na adres: kraj@dziennik.pl






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!