Radiowóz zakopał się w torowisku
Policjanci ze Szczecina tak się śpieszyli jadąc do interwencji, że pojechali przez torowisko i... pościg się skończył. Ich radiowóz zakopał się w żwirze. Z opresji wyratowała ich dopiero koparka z pobliskiej budowy.
- Dymisja za prawdę o biedzie w policji
- Radiowóz się zapadł. Nawet dźwig mu nie pomógł
- Policji zabrakło na płyn do spryskiwaczy
- Brutalny bandyta ośmieszył policjantów
- Chińsko-polski pickup w sklepach
- Policjanci przeżyli akcję jak w filmie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według relacji świadków, jadące w sobotę ulicami Szczecina na sygnałach radiowozy chciały ominąć korek i dlatego ruszyły torami tramwajowymi. Pierwszemu kierowowcy manewr się udał, drugiemu nie. Ludzie próbowali wyciągnąć policyjny samochód, jednak wysiłki zakończyły się fiaskiem. Na pomoc przyjechał samochód techniczny pogotowia torowego. Ale ten także został unieruchomiony na torach.
"Po 45 minutach ktoś wpadł na twórczy pomysł o poproszenie robotników z pobliskiej budowy o użyczenie koparki. Dopiero koparka wyciągnęła oba samochody" - napisał do TVN24 świadek zdarzenia. "Ruch tramwajów zablokowany był przez około godzinę" - dodał.
Policja nie potwierdza błędu swojego kierowcy. "Z tego, co udało mi się ustalić, to jeden radiowóz na torowisku po prostu się zepsuł" - powiedziała DZIENNIKOWI Alicja Śledziona z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.
>>> Radiowóz zapadł się w dziurze na drodze
>>> Gangster próbował przebić się przez blokadę
drogową
>>> Policji brakuje nawet na płyn do spryskiwaczy





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!