Tłumy zobaczyły egzekucję w kościele
"Egzekucja nastąpi w piątek o godzinie 16.30 w kościele w Milejowie" - SMS takiej treści dostali parafianie z Lubelszczyzny. W ten niekonwencjonalny sposób ksiądz Wojciech Komosa chciał poprawić frekwencję podczas piątkowej drogi krzyżowej. Udało się, do świątyni przyszły tłumy.
- Księża mają cennik usług kościelnych?
- Lustracja księży wcale się nie skończyła
- Biskupi nie przyjdą na pogrzeb Religi
- "Ksiądz od betanek nie może być katechetą"
- Jan Paweł II błogosławiony za kilka miesięcy
- Porównanie Popiełuszki do Bonda to przesada
- Proboszcz złapał włamywacza
- Podpowiedzi wielkopostne
- Do kościoła na piwo
- Chleb z popiołem zamiast kebaba
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wierni z parafii pod wezwaniem Wniebowstąpienia NMP zamarli, gdy odebrali SMS od wikarego Wojciecha Komosy. Ksiądz informował parafian, że w piątek w kościele nastąpi egzekucja. "Poszłam zobaczyć, tak z ciekawości, bo przestraszyła mnie ta wiadomość" - mówi DZIENNIKOWI jedna z mieszkanek Milejowa.
>>>Chleb z popiołem zamiast kebabu
Wielu mieszkańców zaniepokoił SMS, więc w piątek o 16.30 stawili się w kościele silną grupą. "Rzeczywiście, frekwencja dopisała, było znacznie więcej osób niż zazwyczaj" - mówi proboszcz parafii ksiądz Andrzej Juźko. Niekonwencjonalny pomosł wikarego okazał się skuteczny - duchowny chciał ściągnąć jak najwięcej osób na drogę krzyżową odprawianą w intencji nienarodzonych dzieci.
>>>Porównanie Popiełuszki do Bonda to przesada
Na pomysł wysłania SMS-a wikary wpadł wraz z grupą młodych ludzi z miejscowego koła Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. "Chcieliśmy w niekonwencjonalny sposób trafić do sumienia ludzi i zwrócić uwagę na problem zabijania nienarodzonych dzieci. To było preludium przed 25 marca, kiedy ruszy coroczne Dzieło Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego" - mówi dziennikarzom ksiądz Komosa.
>>>Kościół rozdaje dzieciom rasistowską ulotkę
"SMS wysyłałem osobiście, robili to także członkowie naszego koła z prośbą o przesłanie dalej. I z zastrzeżeniem, że wiadomość może trafić tylko do dojrzałych osób, tak by nie wywołać szoku czy niepotrzebnego stresu" - dodaje wikary.
Przed rozpoczęciem drogi krzyżowej ksiądz wyjaśnił, o co chodziło w wysłanej wiadomości. A tych, którzy poczuli się dotknięci, przeprosił. "Nikogo nie chcieliśmy urazić, a jedynie w mocny sposób zwrócić uwagę na ważny problem" - opowiadał ksiądz Komosa.
>>>Księża: Zrezygnuj z seksu w walentynki
Mieszkańcy Milejowa nie wiedzą, co sądzić o pomyśle księdza Komosy. Jednych wiadomość zbulwersowała, inni uznali, że to dobry pomysł, aby ściągnąć ludzi do kościoła. Część wiernych jest skonfundowana. "Nie wiem, co o tym mysleć" - mówi DZIENNIKOWI sołtys Milejowa Anna Panasiuk.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!