Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Tłumy zobaczyły egzekucję w kościele

2009-03-16 | Ostatnia aktualizacja: 22:13 | Komentarze: 0 | skomentuj
Tłumy zobaczyły egzekucję w kościele

Tłumy zobaczyły egzekucję w kościele / Inne

"Egzekucja nastąpi w piątek o godzinie 16.30 w kościele w Milejowie" - SMS takiej treści dostali parafianie z Lubelszczyzny. W ten niekonwencjonalny sposób ksiądz Wojciech Komosa chciał poprawić frekwencję podczas piątkowej drogi krzyżowej. Udało się, do świątyni przyszły tłumy.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wierni z parafii pod wezwaniem Wniebowstąpienia NMP zamarli, gdy odebrali SMS od wikarego Wojciecha Komosy. Ksiądz informował parafian, że w piątek w kościele nastąpi egzekucja. "Poszłam zobaczyć, tak z ciekawości, bo przestraszyła mnie ta wiadomość" - mówi DZIENNIKOWI jedna z mieszkanek Milejowa.

>>>Chleb z popiołem zamiast kebabu

Wielu mieszkańców zaniepokoił SMS, więc w piątek o 16.30 stawili się w kościele silną grupą. "Rzeczywiście, frekwencja dopisała, było znacznie więcej osób niż zazwyczaj" - mówi proboszcz parafii ksiądz Andrzej Juźko. Niekonwencjonalny pomosł wikarego okazał się skuteczny - duchowny chciał ściągnąć jak najwięcej osób na drogę krzyżową odprawianą w intencji nienarodzonych dzieci.

>>>Porównanie Popiełuszki do Bonda to przesada

Na pomysł wysłania SMS-a wikary wpadł wraz z grupą młodych ludzi z miejscowego koła Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. "Chcieliśmy w niekonwencjonalny sposób trafić do sumienia ludzi i zwrócić uwagę na problem zabijania nienarodzonych dzieci. To było preludium przed 25 marca, kiedy ruszy coroczne Dzieło Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego" - mówi dziennikarzom ksiądz Komosa.

>>>Kościół rozdaje dzieciom rasistowską ulotkę

"SMS wysyłałem osobiście, robili to także członkowie naszego koła z prośbą o przesłanie dalej. I z zastrzeżeniem, że wiadomość może trafić tylko do dojrzałych osób, tak by nie wywołać szoku czy niepotrzebnego stresu" - dodaje wikary.

Przed rozpoczęciem drogi krzyżowej ksiądz wyjaśnił, o co chodziło w wysłanej wiadomości. A tych, którzy poczuli się dotknięci, przeprosił. "Nikogo nie chcieliśmy urazić, a jedynie w mocny sposób zwrócić uwagę na ważny problem" - opowiadał ksiądz Komosa.

>>>Księża: Zrezygnuj z seksu w walentynki

Mieszkańcy Milejowa nie wiedzą, co sądzić o pomyśle księdza Komosy. Jednych wiadomość zbulwersowała, inni uznali, że to dobry pomysł, aby ściągnąć ludzi do kościoła. Część wiernych jest skonfundowana. "Nie wiem, co o tym mysleć" - mówi DZIENNIKOWI sołtys Milejowa Anna Panasiuk.

kred
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «