Uczeń ukradł komórkę nauczycielce
Liczba kradzieży telefonów w szkołach rośnie w zastraszającym tempie - alarmuje "Gazeta Pomorska". Ofiarą młodych złodziei padają nie tylko ich rówieśnicy, ale nawet nauczyciele. "Zostawiłam w klasie torebkę, a w niej telefon komórkowy. Uczniowie weszli przez uchylone okno i dokonali kradzieży" - wspomina pedagog z gimnazjum w Żninie.
- Gimnazjaliści oszukiwali na olimpiadzie?
- Okradał jednorękich bandytów
- Czterech wyrostków zgwałciło 17-latka
- Synowie policjantów kradli anteny
- Ukradli słodycze ze szpitalnego bufetu
- Pomysłowy ochroniarz okradał wpłatomat
- 84-latka pod sąd za kradzież masła
- Książka uczy dzieci, jak topić Turków
- Marzyła o barze, ukradła milion z banku
- 10 lat za kradzież rolki papieru
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zwiększa się liczba kradzieży telefonów komórkowych w szkołach na Pomorzu. Młodzi przestępcy działają szybko i są dobrze zorganizowani - pisze "Gazeta Pomorska". W jednej tylko podstawówce w Janowcu wartość skradzionych na początku marca telefonów oszacowano na blisko 1200 złotych.
Telefony giną też w szkole w Barcinie. Niedawno czternastolatek wykorzystał nieobecność rówieśników w szatni, po czym wyciągnął aparat z kieszeni kurtki. Sprawcę odnaleziono po kilku godzinach.
>>> Kradli pieniądze z kościelnej skarbonki
Ofiarą młodych przestępców padają też nauczyciele. Gazeta cytuje pedagoga z gimnazjum w Żninie: "Miałam lekcję w jednym ze żnińskich gimnazjów. Sala mieściła się na parterze. W przerwie wyszłam pełnić dyżur i zostawiłam w klasie torebkę, a w niej telefon komórkowy. Uczniowie weszli przez uchylone okno i dokonali kradzieży. Na szczęście szybko ich ujawniono". Za namową starszego kolegi kradzieży dokonało czterech 14-latków.
W związku z plagą kradzieży strach padł na rodziców, którzy coraz częściej zakazują dzieciom brać do szkoły komórki. "Wiem, że inne dzieci przynoszą ze sobą komórki. Każdy rodzic chce mieć z nimi kontakt. To zrozumiałe" - tłumaczy mama dziesięcioletniego Kacpra. "Jednak nie da się ukryć, że telefon w ręku dziecka to okazja dla złodzieja" - zauważa.
>>> Synowie policjantów kradli anteny
"Nie da się uniknąć kradzieży w 100 procentach" - przyznaje dyrektor jednej ze szkół Jacek Pietraszko. "Prawdopodobieństwo kradzieży można jednak zmniejszyć, choćby poprzez monitoring" - zauważa. "Kamery rejestrują każde zdarzenie. W sytuacji wyjątkowej można szybko ustalić sprawcę" - tłumaczy dyrektor.
Przyłapani na kradzieżach uczniowie trafią przed sąd rodzinny i dla nieletnich. Grozi im nawet 5 lat więzienia.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!