Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Gej z orędzia: Niech Kaczyński przeprosi

2009-03-17 | Ostatnia aktualizacja: 22:17 | Komentarze: 0 | skomentuj
Brendan Fay, gej z orędzia: Niech prezydent przeprosi

Brendan Fay, gej z orędzia: Niech prezydent przeprosi Fot. Wojciech Grzedzinski / Inne

"Przyjadę do Polski" - mówi DZIENNIKOWI Brendan Fay, gej, którego wizerunek wykorzystano w prezydenckim orędziu poświęconym unijnej konstytucji. Fay dostał list z kancelarii Lecha Kaczyńskiego z zaproszeniem na koncert beethovenowski. "Prezydent powinien nas przeprosić i brać odpowiedzialność za swoje słowa i czyny" - mówi nam Fay.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

>>>Zobacz prezydencki list do gejów z orędzia

Barbara Mińska: Dostał pan list od Lecha Kaczyńskiego, w którym polski prezydent zaprasza pana wraz z mężem do Polski na 13. Wielkanocny Festival Ludwiga van Beethovena.
Brendan Fay* : Owszem, dostaliśmy list od polskiego prezydenta, a właściwie od jego sekretarza. Bardzo się cieszymy i to doceniamy. Jednak prezydent nas nie zaprosił na koncert, a jedynie poinformował, że taka impreza się odbędzie i jeżeli akurat będziemy w Polsce w tym czasie, to nie powinniśmy przegapić takiego wydarzenia.

I wybiorą się panowie na koncert?
Tego nie wiem. Ale wizytę w Polsce planujemy już niedługo. I mam nadzieję, że tym razem uda nam się spotkać z prezydentem Kaczyńskim. Do tej pory niestety spotkanie się nie odbyło, choć wielokrotnie o to zabiegaliśmy. Prezydent nigdy nie znalazł dla nas czasu. Nawet wtedy, kiedy byliśmy w Polsce.

Czy prezydent przeprosił panów za wykorzystanie ślubu panów w swym orędziu?
Nie, niestety nigdy nas nie przeprosił. A moim zdaniem powinien. Głowa państwa powinna umieć wziąć odpowiedzialność za swoje słowa i czyny.

Czy panowie cały czas czują się obrażeni przez prezydenta Polski?
Nie, obrażeni nie jesteśmy, chcielibyśmy usłyszeć to jedno słowo - "przepraszam", a ono nigdy nie padło w naszym kierunku z ust prezydenta.

Czy wykorzystanie waszego wizerunku w orędziu wpłynęło w jakiś sposób na postrzeganie Polski i Polaków przez panów?
Nie, absolutnie. Nadal bardzo lubimy Polaków. Gdy ostatnio gościliśmy w Warszawie i Krakowie, poznaliśmy wielu cudownych ludzi, którzy nas popierali i gratulowali nam. Usłyszeliśmy dużo ciepłych słów od Polaków. Wielu z nich potępiało zachowanie prezydenta. I nie byli to tylko młodzi ludzie - zdarzało się, że na ulicach zaczepiali nas emeryci. Każdy miał dla nas dobre słowo. Zaprzyjaźniliśmy się z wieloma osobami.

Czyli nie postrzega pan Polski jako kraju homofobicznego?
Nie, absolutnie! Polacy to bardzo mili, ciepli i otwarci ludzie. Już się nie mogę doczekać, jak znów odwiedzimy Polskę. Mam nadzieję, że spotkamy się z ludźmi, których poznaliśmy podczas naszej poprzedniej wizyty.

*Brendan Fay, jeden z gejów, o których głośno było w zeszłym roku, gdy prezydent Lech Kaczyński wykorzystał migawki z ich ślubu w orędziu poświęconym unijnej konstytucji

Barbara Mińska
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «