Protest górników z Bogdanki
Górnicy z kopalni węgla kamiennego zawiązują wspólny komitet protestacyjny. Związkowcy chcą wywalczyć wyższe płace i wejście spółki na giełdę. Protestujący boją się o przyszłość zakładu i swoje miejsca pracy.
- Dwóch górników rannych w wypadku
- Bezrobocie rośnie. Ludzie wyszli na ulice
- Pożar w katowickiej kopalni "Staszic"
- Silny wstrząs w kopalni w Polkowicach
- Kalendarz z fedrownikami najlepszy
- Rodziny górników: 300 złotych to kpina
- Zamiast podwyżek górnicy dostali albumy
- Kompania Węglowa o krok od strajku
- Związkowcy protestują w Warszawie
- Bogdanka nie chce być czeska
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"My tu poza kopalnią nic nie mamy. Dlatego musimy dbać o nią jak o matkę" - mówi Bogusław Szmuc, przewodniczący Związku Zawodowego Górników w Bogdance. "A mamy podstawy, by poważnie martwić się o przyszłość" - dodaje.
>>>Górnicy chcą kredytu od Banku Światowego
Związkowcy ze wszystkich organizacji działających w Bogdance spotykają się dziś, by podjąć uchwałę o powołaniu komitetu protestacyjnego. Ostatni raz komitet działał, gdy rząd PiS chciał połączyć lubelską kopalnię z grupą energetyczną Enea. Wtedy działania górników uchroniły spółkę przed konsolidacją.
>>>Zamiast podwyżek górnicy dostali albumy
”Tym razem zawiązujemy komitet, żeby załatwić dwie sprawy. Pierwsza to wyższe płace dla górników, a druga, znacznie ważniejsza, to proces prywatyzacyjny” - tłumaczy Szmuc. ”Chcemy wiedzieć, co zamierza minister skarbu w tej sprawie. Dotarły bowiem do nas bardzo niepokojące sygnały” - mówi.
>>>Polski górnik zginą w Hiszpanii
O prywatyzacji Lubelskiego Węgla Bogdanka przez wejście na warszawską Giełdę Papierów Wartościowych zdecydował na początku 2008 roku minister skarbu Aleksander Grad. Bogdanka miała debiutować na przełomie 2008/2009 roku. W listopadzie spółka złożyła prospekt emisyjny do Komisji Nadzoru Finansowego. Pod koniec 2008 roku termin debiutu przesunięto na pierwszy kwartał 2009 roku. Od giełdowych inwestorów Bogdanka chce pozyskać od 300 do nawet 600 mln zł. Pieniądze miałyby zostać przeznaczone na dokończenie inwestycji w polu Stefanów.
Nieoficjalnie wiadomo, że górnicy obawiają się odstąpienia przez Ministerstwo Skarbu od wprowadzenia Bogdanki na giełdę. Zamiast tego spółka miałaby zostać sprzedana prywatnemu inwestorowi.
”Wybieramy się do ministerstwa, by rozmawiać w tej sprawie, i dopiero po tym spotkaniu będziemy mogli zająć oficjalne stanowisko” - zaznacza Szmuc.
Górnicy podkreślają, że strajk to ostateczność. Chcą wykorzystać wszelkie możliwe środki, by porozumieć się z zarządem spółki i Ministerstwem Skarbu. Tymczasem kierownictwo Bogdanki przekonuje, że plany dotyczące giełdowego debiutu wciąż są aktualne. Kierownictwo kopalni deklaruje jednak, że nie rezygnuje z planów zadebiutowania na warszawskim parkiecie.
”Wejście na Giełdę Papierów Wartościowych jest ciągle naszym celem” - mówi Tomasz Zięba, rzecznik Bogdanki.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!