Dziennik.plKraj

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

W przedszkolach zabraknie miejsc

2009-03-18 | Ostatnia aktualizacja: 22:18 | Komentarze: 0 | skomentuj

W całym kraju ruszyła wczoraj rekrutacja do przedszkoli. Sprawa co roku budzi gigantyczne emocje, bo miejsc w przedszkolach jest znacznie mniej niż chętnych. Szczególne powody do obaw mają rodzice trzylatków, bo zgodnie z nową ustawą obniżającą wiek szkolny pierwszeństwo w kolejce do przedszkola mają dzieci pięcioletnie. Miejsc dla najmłodszych może więc po prostu zabraknąć.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Jeśli ustawa wejdzie w życie, przedszkola będą miały obowiązek przyjąć pięciolatki. Gdyby więc zgłosiły się wszystkie dzieci w tym wieku, musielibyśmy znaleźć 800 dodatkowych miejsc" - przyznaje wiceprezydent Gdyni Ewa Łowkiel. Podobnie jest w większości miast.

>>>Sześciolatki pójdą do szkół

Dyrektorzy przedszkoli są przerażeni. "Już w zeszłym roku mieliśmy problemy z przyjęciem wszystkich chętnych, ostatecznie odrzuciliśmy połowę. W tym roku z pewnością znów się zgłoszą, a już jest spore zainteresowanie ze strony rodziców pięciolatków" - mówi nam pracownica Przedszkola im. Jana Brzechwy w Piotrkowie Trybunalskim.

Rodzice maluchów nie kryją goryczy. "Właśnie wróciłam z przedszkola, do którego chcę zapisać mojego Kacpra. I ręce mi opadają, bo może się okazać, że w tym roku w ogóle nie będzie miejsc dla trzylatków" - pisze na jednym z forów Bronia z Rybnika.

W tym mieście aż dwie trzecie miejsc w placówkach przedszkolnych jest zagwarantowanych dla dzieci 5-, 6-letnich. Nie lepiej jest w Warszawie. "Panie przedszkolanki poradziły, żebym złożyła prośbę o przyjęcie dziecka do kilku innych miejsc. Jeśli nie, mogę znaleźć się na lodzie" - odpowiada matka trzylatka.

Aby zagwarantować dziecku miejsce w przedszkolu, niektórzy rodzice posuwają się do oszustwa. Załatwiają np. fałszywe zaświadczenia o zatrudnieniu, bo w ten sposób otrzymują więcej punktów w czasie rekrutacji. Zgodnie bowiem z przedszkolnymi zasadami dziecko, które ma dwoje pracujących rodziców, ma większe szanse na deficytowe miejsce w przedszkolu.

>>>Siedmiolatki będą powtarzać zerówkę

Zdesperowani rodzice nie chcą słuchać argumentów, że ustawa oświatowa ma sens, bo gwarantuje edukację przedszkolną pięciolatkom, które za rok pójdą do szkoły. "Wina leży po stronie MEN. Gdyby ustawa była przygotowywana z wyprzedzeniem, gminy miałyby czas przygotować miejsca dla większej liczby dzieci. Państwo zachęca nas do wysyłania dzieci do przedszkola, ale nie robi nic, by to umożliwić" - denerwuje się Mariola Matuszek z Rybnika, matka trzylatka.

Poza tym nowa ustawa miała być panaceum na dramatycznie niski udział polskich dzieci w edukacji przedszkolnej. Według danych Eurostatu jest nią objętych jedynie 41 proc. maluchów.

Klara Klinger
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «