Kuria gdańska bezprawnie zbiera adresy
Rodzice uczniów z VI Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku protestują przeciwko zbieraniu przez kurię danych na temat dzieci niechodzących na religię. Rada rodziców wystąpiła w tej sprawie do rzecznika praw obywatelskich
- Spis niewierzących dzieci nie ma sensu
- "Ksiądz od betanek nie może być katechetą"
- Nie będzie dobrych ocen za chodzenie do kościoła
- Na religii ocenią teraz wiedzę, a nie wiarę
- Żonaci mężczyźni duchowni
- Biskupi do księży: Kościół to nie firma
- Tylko kuria w Gdańsku spisywała dzieci
- Chciał być tylko kardynałem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O wysłaniu pisma do rzecznika poinformował dyrektor VI LO w Gdańsku Tomasz Zbierski. Na początku marca media ujawniły, że uczący w tej szkole ksiądz katecheta, powołując się na
instrukcję Wydziału Katechetycznego Kurii Metropolitalnej Gdańskiej, zebrał adresy uczniów, którzy nie chodzą na lekcje religii, i przesłał je do parafii w miejscach ich zamieszkania.
Szkolna rada rodziców wysłała protest w tej sprawie do kurii, argumentując, że doszło w tym przypadku do złamania ustaw o gwarancjach wolności sumienia i wyznania oraz o ochronie danych
osobowych.
W ubiegłym tygodniu Wydział Katechetyczny KMG odpowiedział pisemnie radzie rodziców w VI LO.
Jak powiedział Zbierski, w swoim stanowisku strona kościelna potwierdziła, że potrzeba zbierania danych uczniów nieuczęszczających na lekcje religii wynika z wewnętrznej instrukcji
Wydziału Katechetycznego kurii z 2004 r. Kuria podkreśla, że taka praktyka jest niezbędna, aby ocenić np., czy dana osoba może być dopuszczona do sakramentów lub pełnić rolę rodzica
chrzestnego.
"W odpowiedzi tej znajduje się także wykładnia prawna, iż nie narusza to ustawy o ochronie danych osobowych, ponieważ jeden z jej paragrafów pozwala na przetwarzanie danych, jeśli
jest to niezbędne do wykonywania statutowych działań Kościoła" - mówi Zbierski.





















~henas2010-11-07 09:33
To moim zdaniem mieszanie się w wewnętrzne sprawy Kościoła.Nie jestem po stronie co niektórych księży i ich postępowania ale jestem wierzącym i praktykującym katolikiem i tym razem popieram postępowanie tego księdza.Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji aby młody człowiek wychowany w duchu ateistycznym przez swoich rodziców(bez sakramentalnie) nagle,tylko dlatego że z kolegami chodzi na naukę religii miałby się nagle stać pełnoprawnym członkiem Kościoła i współuczestniczyć w posługach sakramentalnych wynikających z Doktryny Kościoła.Uważam że w tym przypadku postępowanie tego proboszcza jest jak najbardziej uzasadnione.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!