Wjechał do rowu, miał 5 promili
Czerwonym maluchem jedzie pirat drogowy - takie zgłoszenie przyjęli w sobotę podkarpaccy policjanci. Znalezienie kierowcy nie przysporzyło trudności - funkcjonariusze natrafili na niego w przydrożnym rowie.
- Pijany rowerzysta chciał wręczyć łapówkę
- Potrącił człowieka, myślał, że to przedmiot
- Zobacz, jak Polak grozi bronią Niemcowi
- Pijany woźnica śpi, koń wraca do domu
- Lewostronny koszmar polskiego kierowcy
- Pijany ratownik medyczny ukradł karetkę
- Pijany woził cudze dzieci pożyczonym autem
- Alkoholowym rekordzistą znów jest Polak
- Stracił prawko, bo uciekał przed deszczem
- Pijany 12-latek trafił do szpitala
- Potrącił policjantów, omijał blokady
- Taksówkarz złapał pirata drogowego
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>> Taksówkarz złapał pirata drogowego
Badanie alkomatem wykazało, że 29-letni kierowca miał dokładnie 4,8 promila w wydychanym powietrzu. Po kilkunastu minutach powtórzono badanie, rezultat był podobny - 4,4 promila. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi mu do dwóch lat więzienia i utrata prawa jazdy.
>>> Pijany rowerzysta chciał wręczyć łapówkę
Ten kierowca nie jest jednak rekordzistą pod względem liczby promili. Dwa lata temu w Szczecinie zatrzymano mężczyznę, którego auto toczyło się środkiem drogi. "Nie mógł nawet porządnie dmuchnąć w alkomat. Mimo to siłą wydechu wskaźnik zatrzymał się na końcu skali" - relacjonowała Katarzyna Legan ze szczecińskiej policji. Wynik: 6,74 promila.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!