"Drapieżca zostawił ogrome ślady pazurów"
"Nagle usłyszałem ogromny huk na dachu. Trwało to sekundy, zauważyłem tylko długi ogon na szybie" - opowiada DZIENNIKOWI Lech Kubat, który widział drapieżnika grasującego od kilku tygodni na Opolszczyźnie.
- Zobacz kota, który zaatakował opiekunów
- Drapieżniki atakują, ludzie chcą strzelać
- Bestia z Opolszczyzny znów zabija
- Groźne zwierzę widziano... na Kujawach
- Tajemniczy drapieżnik przybył z Niemiec?
- Kolejny atak bestii z Opolszczyzny
- Bestia z Opolszczyzny zaatakuje rowerzystów
- Zobacz lwa, którego tropią policjanci
- Uwaga! Drapieżnik grasuje na Opolszczyźnie
- Kolejna ofiara bestii z Opolszczyzny
- Bestia z Opolszczyzny może atakować ludzi
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ilona Blicharz: Widział pan tajemniczego drapieżcę grasującego na Opolszczyźnie. Jak do tego doszło?
Lech Kubat*: Jechałem z domu do pracy. Ledwie wyjechałem, a tu nagle przed maskę wyskoczyła mi sarna. Nie byłem rozpędzony, bo to maluch, za szybko nie pojedzie, więc wcisnąłem hamulec i
zatrzymałem samochód. Skupiłem się na tej sarnie i dlatego aż do góry podskoczyłem, bo usłyszałem łomot i wielki huk na dachu. Popatrzyłem na sufit i od razu w prawo na szybę. Ale trwało
to kilka sekund, więc wiele nie widziałem.
>>>Drapieżnik z Opolszczyzny skoczył na auto
A co pan zobaczył?
Tylko biało-siwe podbrzusze i bardzo długi ogon, którym to zwierzę przeciągnęło po szybie. Za chwilę uciekło w krzaki i tyle je widziałem. Ale na pewno nie była to sarna ani żaden kozioł
czy zając. Tylko raczej jakiś ogromny kot.
Czy na samochodzie są jakieś ślady?
Są ślady pazurów, i to ogromne. Dach jest porządnie podrapany.
>>>Świadek: To był ogromny kot
*Lech Kubat, mieszkaniec Głubczyc-Las Marysieńka, który w sobotę w drodze do pracy spotkał tajemniczego drapieżnika grasującego na Opolszczyźnie





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!