Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Siedzą za niewinność, bo sąd się pomylił

2009-03-23 | Ostatnia aktualizacja: 22:26 | Komentarze: 0 | skomentuj

Co roku w Polsce dochodzi do kilkudziesięciu sądowych pomyłek - ich ofiary, niewinne osoby, trafiają za kraty. Nikt nie monitoruje takich błędów - zauważają prawnicy, którzy pracują nad raportem o sądowych pomyłkach.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Najbardziej znanym i szokującym przykładem pomyłki sądowej jest historia 30-letniego Tomasza K., którego w 2002 roku policjanci uznali za sprawcę morderstwa 10-letniego chłopca. Mężczyzna, lekko opóźniony w rozwoju, w trakcie śledztwa przyznał się do przestępstwa. Policjanci namówili go do tego, kusząc obietnicą umieszczenia w szpitalu, gdzie "będzie mu dobrze". Poza przyznaniem się innych dowodów nie było - podczas wizji lokalnej "sprawca" nie potrafił wskazać miejsca zbrodni. Ślady krwi na ubraniu Tomasza K. nie należały do ofiary, a resztki włosów odkryte na butach zabitego chłopca również nie pochodziły od mężczyzny. W trakcie procesu mężczyzna już zaprzeczał, że zabił 10-latka. Mimo to został skazany. Cztery lata później, w czerwcu 2006 r., do zabójstwa przyznał się inny mężczyzna. Sąd Najwyższy uchylił zaś wyrok na Tomasza K.

>>> Zabójca zapłaci odszkodowanie żonie ofiary

Według Łukasza Chojniaka, eksperta z Uniwersytetu Warszawskiego, pomyłek sądowych w Polsce nikt oficjalnie nie analizuje. "Konieczne jest więc powołanie oficjalnego podmiotu lub organizacji społecznej, która zajmowałby się problematyką niesłusznych skazań" - mówi. Chojniak zapowiada, że w połowie tego roku ukaże się naukowy raport, który ma m.in. przybliżyć i zebrać dane dotyczące pomyłek sądowych oraz wskazać ich główne przyczyny.

>>> Wyszedł z aresztu i pobił rodzinę

"Bardzo trudno uzyskać szacunkowe dane co do liczby niesłusznie skazanych, bo w Polsce wiemy właściwie tylko o osobach, które potem otrzymały z tego tytułu odszkodowanie. Jest to ok. 50 przypadków rocznie" - mówi Łukasz Chojniak. Potwierdza to karnista z Uniwersytetu Warszawskiego prof. Piotr Kruszyński. "Nigdy nie dość działań i organizacji, jeśli chodzi o poprawę jakości prawa, pod warunkiem że nie będą to instytucje fasadowe" - zastrzega.

>>> Skazani za lincz we Włodowie niewinni?

W innych krajach istnieją instytucje, które badają podejrzane wyroki - w Wielkiej Brytanii działa Komisja Rewizyjna Wyroków Karnych (Criminal Cases Review Commission), która m.in. rozpoznaje przypadki potencjalnych pomyłek sądowych.

web
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «