Prokuratura zbada śmierć Polaka w Holandii
Prokuratura w Tychach zbada okoliczności śmierci Bartłomieja Mycha, który został zastrzelony w Holandii przez tamtejszą policję. Holenderscy funkcjonariusze nie poinformowali o zdarzeniu ani rodziny, ani ambasady.
- Piosenka o śmierci Polaka hitem internetu
- Polak będzie zarabiać mniej niż Holender
- Porzucają Irlandię dla Holandii
- Zabił Polaka, bo... bał się zszywacza
- Posłowie obejrzą, jak Polak stracił życie
- Policjant przyzna się do zabójstwa Polaka?
- Sześć lat za wymuszanie haraczy na Wyspach
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ta sprawa została dzisiaj zarejestrowana w naszej prokuraturze, po telefonie, który otrzymaliśmy od TVN24. Dwie godziny później zadzwonił do nas ojciec ofiary, który zostawił swoje dane. Wcześniej ani rodzina, ani służby konsularne nas o niej nie powiadomiły" - powiedziała szefowa Prokuratury Rejonowej w Tychach Agata Słuszniak.
>>>Policjant przyzna się do zabójstwa Polaka
Słuszniak zaznaczyła, że prokuratura nie ma dotychczas żadnych informacji na temat tej tragedii poza doniesieniami medialnymi. Prokuratorzy będą chcieli się spotkać z bliskimi zastrzelonego i wszystkimi osobami, którzy mogą mieć wiedzę na temat wydarzeń w Holandii. Będą też chcieli zapoznać się z aktem zgonu. Nie wiadomo jeszcze, czy tyska prokuratura będzie wszczynała własne śledztwo, czy też sprawę wyjaśniać będą wyłącznie holenderskie organy ścigania.
>>>Kanada blokuje polskie dochodzenie
Według portalu TVN24.pl, Bartłomiej Mych zginął ponad tydzień temu od policyjnych kul w holenderskim Veenendaal. Tamtejsza policja przyjęła zgłoszenie o awanturującym się mężczyźnie uzbrojonym w nóż. Policjanci twierdzą, że sytuacja wymagała użycia broni. Na miejscu było siedmiu funkcjonariuszy.
>>>Zbadają, jak policjanci zabili Polaka
Rodzice Bartłomieja Mycha o jego śmierci dowiedzieli się od kuzyna, bo policja nie poinformowała ani ambasady, ani rodziny; szczegóły akcji policji zostały utajnione, co Holendrzy tłumaczą dobrem śledztwa - informuje TVN24.pl.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!