Sąd uznał, że Doda miała majtki
Czy Doda miała na sobie majtki? - taką kuriozalną sprawą musiał zająć się sąd. "Super Express" twierdził, że gwiazdka wystąpiła bez bielizny. Doda pozwała gazetę. Sąd po wnikliwym zbadaniu sprawy uznał, że majtki były jednak tam, gdzie ich miejsce, i kazał wypłacić artystce odszkodowanie.
- Nagie gwiazdy droższe sądom
- Doda i Radek nabili wszystkich w kondoma
- Nikt nie chce kupić taniego różu Dody
- Doda broni żołnierzy z Nangar Khel
- Doda wyjeżdża na stałe do USA
- Doda potraktowana jak dresiarz
- Dwa lata za szantażowanie Edyty Górniak
- Ta sex strona naciąga samotnych mężczyzn
- Zajrzyj do pamiętnika Dody
- Student dostał 100 tys. odszkodowania
- Doda znów będzie jurorką
- Zobacz największego fana Dody na świecie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wydawca "Super Expressu" ma przeprosić Dodę - orzekł Sąd Okręgowy Warszawa-Praga. Gwiazdka domagała się również 100 tys. zł odszkodowania, jednak sąd uznał, że sprawa jej bielizny jest warta jedynie 25 tys. zł.
>>>Doda potraktowana jak dresiarz
Wyrok jest nieprawomocny, "Super Express" może się od niego odwołać. Nie wiadomo jednak, czy to zrobi, bo pełnomocnik gazety przyznaje, że "redakcja coś tam przeskrobała".
Afera z majtkami Dody w tle wybuchła w zeszłym roku. Gazeta zamieściła fotografię piosenkarki zrobioną podczas gali rozdania nagród telewizyjnych. Redakcja stwierdziła, że w rozcięciu sukni wyraźnie widać nagie łono Dody. Ona sama gorąco zaprzeczyła, zapewniając, że podczas uroczystości miała na sobie bieliznę.
>>>Doda broni żołnierzy z Nangar Khel
Piosenkarka zarzuciła redakcji, że jej krocze odsłonięto dzięki przeróbce zdjęcia w graficznym programie komputerowym. Redakcja replikowała, że agencja fotograficzna, od której kupiono zdjęcia, zapewniała, iż obróbki nie było. Sąd nie rozstrzygnął tej kwestii, przyznał jednak, że tabloid naruszył "cześć, godność, sferę prywatności, a nawet intymności" gwiazdki.
>>>Sąd rozstrzygnie, czy Doda jest blacharą
"Godność przysługuje każdemu, niezależnie jak jest odbierany przez innych i jak jest znany" - powiedziała w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Hanna Wawrzyniak.
Dodała, że z nagiego krocza Dody musieli się tłumaczyć przed znajomymi nawet rodzice piosenkarki, a ona sama słyszała na koncertach niepochlebne okrzyki.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!