Wyroki w zawieszeniu za śmierć w płomieniach
Na kary od 6 miesięcy do 1,5 roku więzienia w zawieszeniu skazał białostocki sąd sześć osób odpowiedzialnych za wypadek autokaru z młodzieżą koło Jeżewa w województwie Białostockim. W 2005 r. zginęło tam 13 osób, w tym dziesięcioro licealistów. Część z nich spłonęła żywcem.
- Z czyjej winy licealiści spłonęli żywcem?
- Dziecko wyjeżdża? Zadzwoń po policję
- Włoska policja nie pomogła polskim pielgrzymom
- Żałoba na Śląsku. Rodziny ofiar lecą do bliskich
- Oni zginęli w katastrofie autokaru
- "To nie był autobus, tylko wrak"
- Hołd ofiarom tragedii pod Grenoble
- Sześcioro Polaków zginęło w wypadku w Serbii
- Kierowca autobusu: Boże, co ja zrobiłem?
- Prokurator o wypadku: To brak wyobraźni
- W Warszawie znów zapalił się autobus
- Kierowca autokaru w szpitalu psychiatrycznym
- Rozbił autokar, bo dopiero się uczył
- Autokar z piłkarzami przejechał kibica
- Wypadek autokaru. 30 dzieci rannych
- Podpalił syna i jego matkę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Oskarżeni to pracownicy firm transportowych, specjaliści bhp, a także lekarka. Prokuratura zarzuciła jej, że wydała kierowcy autokaru zaświadczenie o braku przeciwwskazań do pracy za kierownicą, mimo że mężczyzna chorował na padaczkę. Z tego powodu nie powinien wykonywać zawodowo pracy kierowcy.
Jednak sąd uznał, że lekarka nie spowodowała niebezpieczeństwa katastrofy drogowej, gdyż nie ma związku między wydanym przez nią zaświadczeniem dla kierowcy a wypadkiem autokaru k. Jeżewa.
Ludmiła J. została skazana za poświadczenie nieprawdy na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata, 5 tys. zł grzywny i dwuletni zakaz wykonywania zawodu w zakresie wykonywania badań profilaktycznych.
Sąd uniewinnił jedną osobę, a wobec jednej umorzył postępowanie. Wobec dwóch ze skazanych osób sąd orzekł też grzywny i czasowe zakazy zajmowania stanowisk oraz wykonywania zawodu. Wyrok nie jest prawomocny.
>>>Kierowca autobusu: Boże, co ja zrobiłem?
W wypadku koło Jeżewa zginęło 13 osób - dziesięcioro uczniów i trzech kierowców - prowadzący autokar i jego zmiennik oraz kierowca ciężarówki, z którą zderzył się autobus.
Proces, w którym zapadł we wtorek wyrok, nie jest jedynym, jaki toczy się w związku z wypadkiem. W ubiegłym tygodniu przed białostockim sądem stanęli małżonkowie Z., współwłaściciele biura turystycznego, które wynajęło autokar na wyjazd do Częstochowy. Postawiono im kilkadziesiąt zarzutów, w tym "sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym poprzez dopuszczenie do pracy kierowców bez ważnych badań lekarskich".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!