Maciej Zientarski siada za kierownicę
Maciek doskonale pamięta przepisy ruchu drogowego, historię motoryzacji ma w jednym palcu. Kilka razy siedział już w samochodzie. Jestem przekonany, że znowu będzie jeździł - mówi w wywiadzie dla "Gali" Włodzimierz Zientarski. Jego syn ponad rok temu o mało nie zginął w wypadku samochodowym.
- Maciej Zientarski uniknie sądu
- Dlaczego Zientarski pędził ponad 200 km/h?
- Zientarski pod sąd? Psychiatrzy są bezradni
- Zientarski wezwany na kolejne badania
- Wypadek ujdzie Zientarskiemu na sucho
- "Górkę Zientarskiego" zrównał walec
- Maciej Zientarski wyszedł ze szpitala
- Ujawniamy ekspertyzę w sprawie Zientarskiego
- Zientarski nie pamięta wypadku
- Zientarski zbadany. Odpowie za wypadek?
- Zientarski wciąż nie odzyskał pamięci
- Prokurator chce przesłuchać Zientarskiego
- Prokurator o wypadku: To brak wyobraźni
- Maciej Zientarski już chodzi
- BMW wbiło się w słup, dwie osoby nie żyją
- Maciej Zientarski już wyzdrowiał?
- Zientarski uczy się żyć na nowo
- Zamiast Zientarskiego przesłuchają lekarzy
- Maciej Zientarski poszukuje nowego auta?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ponad rok temu Maciej Zientarski spowodował wypadek, w którym zginął dziennikarz "Super Expressu" Jarosław Zabiega. Sam Zientarski został ciężko ranny. Zientarski prowadził ferrari, które uderzyło w filar wiaduktu. Jeszcze pod koniec lutego zdaniem lekarzy jego stan zdrowia nie pozwalał na postawienie mu zarzutów.
>>>Zientarski miał tylko sfotografować ferrari
W "Gali" ojciec Macieja Włodzimierz Zientarski opowiada, że "Maciek pamięta pewne odcinki, urywki. Powoli zaczyna je łączyć w ciąg zdarzeń. Jak jest zmęczony, znów się rozdzielają. Z całą pewnością jedną rzecz pamięta doskonale: wszystkie przepisy ruchu drogowego, idealnie, o każdej porze dnia i nocy. Budowę silnika, całą wiedzę o samochodach, historię motoryzacji ma w jednym palcu. Nie ma w tym żadnej wyrwy. Najdrobniejsze fakty wyciąga błyskawicznie, jak za naciśnięciem klawisza w komputerze".
>>>Prokuratura: Zientarski na razie bez kary
Włodzimierz Zientarski w wywiadzie mówi też: "Maciek zawsze miał w sobie dużo odwagi. To mu zostało. Samochód jest dla niego wszystkim, kocha ten świat. Jest w tym coś wspaniałego, że Maciek ma tak wielką pasję i że jej nie porzucił. Będzie jeździł samochodem. Więcej, jestem przekonany, że będzie jeździł bardzo dobrze".
>>>Zientarski ma rehabilitację bez kolejki
Ojciec zdradza też, że jego syn po wypadku kilkakrotnie siedział już za kierownicą. Zastrzega jednak, że Maciej nie jeździł. Włodzimierz Zientarski opowiada: "Widziałem, jak układa ręce na kierownicy, nogi na pedałach, jak odwraca głowę, jakby cofając, jak wirtualnie zmienia biegi. A najważniejsze, że widziałem wtedy jego oczy. Szczęśliwe... Maciek jest stworzony dla auta i auto jest dla niego partnerem. Nie zgubił tego".
>>>Fragment spalonego ferrari na Allegro
W momencie, kiedy biegli lekarze uznają, że Maciej Zientarski wrócił do zdrowia, prokurator przedstawi mu zarzut spowodowania wypadku, w którym zginął człowiek. Już od lipca ubiegłego roku w prokuraturze czeka na Zientarskiego decyzja o postawieniu zarzutów. Według śledczych to on prowadził samochód. Dziennikarzowi grozi do ośmiu lat więzienia.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!