Szukają właściciela kołpaków w całym kraju
Już wydawało się, że jest sukces, już można było pochwalić się skutecznością, a tu taki pech. Białostocka policja znalazła cztery skradzione kołpaki, ale nie ma komu ich oddać, bo nie może znaleźć ich właściciela. Zorganizowała więc poszukiwania w całym kraju.
- Giełda ściąga haracz z policji
- Policjanci strzelali do oszustów w Bytomiu
- Przestępca uciekł policjantom sprzed sądu
- Chciał, by policja odnalazła jego telefon
- Ukradli słodycze ze szpitalnego bufetu
- Potrącił policjantów, omijał blokady
- Policjanci przed sądem za strzały do tłumu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Niemal do wszystkich, nie tylko lokalnych, mediów dotarła nietypowa informacja od białostockiej policji. Z komunikatu, który pojawił się także na stronie internetowej tamtejszej komendy wojewódzkiej, wynika, że funkcjonariusze desperacko poszukują właściciela czterech odnalezionych kołpaków.
>>>Zaatakował policjantów samurajskim mieczem
"Komisariat trzeci w Białymstoku prowadzi dochodzenie w sprawie kradzieży kołpaków z samochodu marki Opel. Do zdarzenia doszło w lutym na parkingu strzeżonym. Osoby, którym wówczas zginęły takie kołpaki proszone są o pilny kontakt pod numerem telefonu 085 677 32 44" - apeluje sierżant Kamil Sorko z białostockiej policji.
Skradzione przedmioty zostały znalezione w krzakach w okolicach Białegostoku, ale jak widać, ogłoszono ogólnopolskie poszukiwania.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!