Wpadka profesora rehabilitowanego
Nie lada nieudolnością popisali się dwaj oszuści z Wrocławia, którzy podrabiali dokumenty. Dyplom wyższej uczelni potwierdzili podpisem "Profesora, doktora rehabilitowanego".
- Każdy może fałszować złotówki
- Prokuratura oskarża: Saleta to oszust
- Fałszywy dyplom dyrektora szkoły muzycznej
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Policjanci z sekcji do walki z przestępczością gospodarczą Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 50 i 59 lat podejrzanych o fałszowanie dokumentów. W ich domach znaleźli między innymi blankiety dyplomów jednej z wyższych wrocławskich uczelni oraz kilkadziesiąt sfałszowanych pieczątek różnych firm, które mogły posłużyć do wytwarzania dokumentów potrzebnych np. przy wyłudzaniu kredytów.
Przestępcy, pracujący na co dzień jako magazynierzy, zadbali również o własne wykształcenie - wystawili sobie dyplomy ukończenia wyższej uczelni sygnowane pieczęcią "profesora, doktora rehabilitowanego".
Policja sprawdza, jak długo działali fałszerze, i poszukuje ich klientów. Może znajdą się oni wśród "niepełnych magistrów", "lekarzy niemedycznych" lub "inżynierów humanistyki".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!