Polski kapitan zadźgany przez marynarza
Tragedia na statku dowodzonym przez polskiego kapitana. Ktoś z 12-osobowej załogi zadźgał go nożem. Tak przynajmniej przypuszcza belgijska prokuratura, która bada śledztwo. Należący do niemieckiego armatora statek był zacumowany w porcie w Antwerpii.
- Polski kierowca tira zamordowany w Rosji
- Zmarła, bo pogryzł ją wampir?
- 23-latka zabiła swojego chłopaka
- 16-latek rzucił się z nożem na partnerkę
- 23-latek aresztowany za zabójstwo na biwaku
- Polscy marynarze ranni w Indonezji
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wszystko wydarzyło się półtora tygodnia temu na pokładzie statku "Sophia". Pochodzącego z Polski kapitana znaleziono leżącego w kałuży krwi.
Śledczy podejrzewają, że mordercą jest ktoś z 12-osobowej załogi. Są to marynarze pochodzący z Litwy i Filipin. Z tego powodu policja zabroniła im schodzić na ląd. Znaleziono także prawdopodobne narzędzie zbrodni - nóż.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!