"Po wypadku działy się dantejskie sceny"
"Działy się tu dantejskie sceny. Widziałem ojca, który przytulał małe, płaczące dzieci. One mówiły, że nigdy więcej na żadną wycieczkę nie pojadą" - opowiada DZIENNIKOWI świadek, który był na miejscu wypadku. Autokar pełen dzieci rozbił się w Świdnicy na Dolnym Śląsku.
- Autokar dachował na Zakopiance
- Prokurator o wypadku: To brak wyobraźni
- Dzieci przeżyły horror. Szkoła da im spokój
- Kierowca autokaru w szpitalu psychiatrycznym
- BMW wbiło się w słup, dwie osoby nie żyją
- Wypadek autokaru. 30 dzieci rannych
- Poprawia się stan rannych w wypadku autokaru
-
Wypadek autokaru z dziećmi
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"W specjalnym namiocie ratowniczym z dziećmi byli psychologowie i rodzice, którzy zdołali dotrzeć na miejsce. Jedna z matek zapłakana biegała
po namiocie i szukała swojej córki, nie wiedząc, że dziewczynka już została odwieziona do szpitala" - mówi nam Andrzej Dobkiewicz, dziennikarz "Tygodnika
Świdnickiego", który był na miejscu wypadku.
>>> Prokurator o wypadku: To brak wyobraźni
W samym szpitalu również działy się dramatyczne sceny. Pokaleczonymi dziećmi zajmowały się lekarze, pielęgniarki i psychologowie.
"Jechaliśmy i nagle cały dach oderwało, wszędzie zaczęły się piski" - relacjonował w TVN 24 jeden z rannych w wypadku chłopców.
"Ja przysypiałam. Nagle taki wstrząs nastąpił i wszyscy zaczęli krzyczeć i płakać. I potem się zaczęło, były zbite szyby, ludzie wychodzili" - opowiada Monika, inna
ofiara wypadku. "Szyba mnie uderzyła, tak mnie przecięła" - dodaje dziecko.
>>> Wypadek autokaru. 30 dzieci rannych
Jej udało się samej wydostać ze zniszczonego autobusu. Inne dzieci pomagały sobie lub czekały na ratowników. "Mnie pomógł kolega z klasy" - opowiadała inna dziewczynka.
"Jechaliśmy i autokar uderzył w to i cały się rozwalił" - opisywała moment wypadku.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!