Bezdomny Polak zmarł na ulicy
W South Lynn w hrabstwie Norfolk znaleziono ciało 39-letniego bezdomnego z Polski. Mężczyzna prawdopodobnie zapił się na śmierć. "Mamy tu duży problem z pijaństwem wśród emigrantów" - przyznaje policja.
- Madryt troszczy się o bezdomnych Polaków
- Londyn pozbywa się bezdomnych Polaków
- Emigranci z Polski koczują w namiotach
- Brytyjczycy wygonią bezdomnych Polaków
- Nie chcesz odwyku - trafisz do więzienia
- Rodzina rozpoznała zwłoki po tatuażach
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zmarły Polak był dobrze znany funkcjonariuszom w South Lynn. W policyjnych kartotekach figurował jako bezdomny nałogowy alkoholik. "Był jednym z tych, którzy w ogóle nie szukali pomocy. Trudno się z nim współpracowało. Miał swoje towarzystwo i nie chciał się z niego wyrwać" - mówi sierżant Paul Gaves z lokalnego posterunku policji.
>>>Brytyjczycy wygonią bezdomnych Polaków
Miejscowym policjantom tak dały się we znaki problemy z pijącymi bezdomnymi z Polski, że w październiku ubiegłego roku rozpoczęli kampanię namawiającą emigrantów do szukania pomocy w organizacjach charytatywnych. "Wielu porządnych ludzi przyjeżdża do Anglii z nadzieją na dobrą pracę. A kiedy ją stracą, najlepszą ucieczką staje się alkohol" - tłumaczy Gaves.
>>>Emigranci z Polski koczują w namiotach
Dla wielu emigrantów jedynym wyjściem staje się powrót do kraju. Niektórym udaje się zacząć tam nowe życie. Policjanci z Norfolk wspominają historię jednego z Polaków, który dzięki pomocy ambasady wrócił do Polski. Emigrant, który w Anglii mieszkał na ulicy i był aresztowany ponad 70 razy, po powrocie do kraju zaczął się leczyć i dostał pracę. Do dziś wysyła do brytyjskich policjantów listy z podziękowaniami za pomoc.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!