Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Zobacz, które auta wybierają złodzieje

2009-03-31 | Ostatnia aktualizacja: 22:48 | Komentarze: 0 | skomentuj
Zobacz, które auta wybierają złodzieje

Zobacz, które auta wybierają złodzieje / Inne

Zaparkowałeś volkswagena passata lub golfa na jednej z ulic w Warszawie lub Katowicach? Jest duża szansa, że już go straciłeś. To dwa najczęściej kradzione modele aut - wynika z analizy policyjnych danych z 2008 roku. Jest źle, a będzie jeszcze gorzej. Policja obawia się, że w tym roku pierwszy raz od dziesięciu lat wzrośnie liczba skradzionych samochodów.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W zeszłym roku zostało ukradzionych blisko 18 tys. samochodów. Na złodziejskiej liście życzeń tradycyjnie już królują niemieckie auta. W pierwszej dziesiątce jest ich aż pięć: volkswagen passat (1. miejsce), VW golf (2.), audi a6 (4.), audi a4 (6.), audi 80 (7.). Samochody ginęły najczęściej w stolicy, a także w Katowicach, Poznaniu i Gdańsku.

"Ta lista jest odzwierciedleniem gustów polskich kierowców. Lubimy niemieckie marki, chętnie je kupujemy. Złodzieje więc dostarczają towaru, na który jest popyt" - tłumaczy oficer komendy w Katowicach, od wielu lat zajmujący się zwalczaniem przestępczości samochodowej. Według niego złodzieje wybierają auta, do których części szybko sprzedadzą na tradycyjnej giełdzie lub przez aukcje internetowe.

"Kilka razy znaleźliśmy passata zaledwie w kilka godzin po kradzieży. Cieszyliśmy się z sukcesu, póki nie zorientowaliśmy się, że z auta pozostała skorupa. Było już rozebrane na części pierwsze" - opowiada nasz rozmówca. Popytem na części policjanci tłumaczą też wysoką trzecią pozycję w rankingu fiata 126p, który powoli przechodzi do historii motoryzacji.

Co ciekawe, od 10 lat co roku liczba kradzionych aut spadała. Najczarniejszym w najnowszej historii policji był rok 1999, gdy Polacy stracili ponad 70 tys. pojazdów. Jak udało się tak ograniczyć kradzieże samochodów? W opinii ekspertów przełom to efekt skutecznej pracy policji oraz nowych surowych zasad rejestracji samochodów w wydziałach komunikacji. Dzięki wprowadzeniu ogólnopolskiej komputerowej bazy pojazdów i kierowców załatano wiele luk w systemie.

"Kiedyś wystarczyło, aby bandyci kupili jednego urzędnika i rejestrowali dowolną liczbę aut. Nadal zdarzają się wśród nas łapówkarze, ale teraz ryzykują znacznie więcej niż kiedyś" - tłumaczy urzędnik z wydziału komunikacji na warszawskim Ursynowie. Niechlubny rekord należał do 70-letniej emerytki z warszawskiej Pragi, która była właścicielem ponad... 1000 samochodów. Nazwisko nieświadomej kobiety przez lata wykorzystywali urzędnicy współpracujący z gangami samochodowymi.

Jak się dowiedział DZIENNIK, kierownictwo policji podejrzewa, że w tym roku pierwszy raz od dziesięciu lat wzrośnie liczba skradzionych samochodów. Alarmujące są statystyki dotyczące kradzieży z pierwszego kwartału. Co jest przyczyną? "Sprawdzamy dwie teorie. Według pierwszej na wolność wyszli członkowie gangów, którzy za kratki trafili w końcu lat 90. i teraz wrócili do biznesu" - mówi oficer komendy głównej. Według drugiej zwiększona liczba kradzieży to pierwszy, namacalny efekt kryzysu gospodarczego. "Ludzie oszczędzają na wszystkim, poszukują zatem tańszych części i całych aut, którymi dysponują złodzieje" - mówi oficer.

Robert Zieliński
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «