Absurdy w regulaminie Telekomunikacji Polskiej
Telekomunikacja Polska odmówiła wypowiedzenia umowy bydgoszczance w terminie miesiąca, bo... luty miał tylko 28 dni. Choć kobieta złożyła wniosek 30 stycznia, musiała płacić za telefon do 31 marca. Zdaniem pracowników TP SA po prostu takie są zasady.
- Multipakietu tp od podatku nie odliczysz
- Firmy oszczędzają, bo dzwonią przez Skype'a
- Wiemy, który operator jest najtańszy
- Telekomunikacja zachowa bunkier szpiegów
- TP SA zmienia budki telefoniczne
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Gdy składałam wypowiedzenie w punkcie sprzedaży TP, usłyszałam, że moja umowa zostanie rozwiązana z dniem 31 marca tego roku, bo luty był za krótki. Miał tylko 28 dni, a Telekomunikacja Polska uznaje w swoich regulaminach, że miesiąc musi liczyć co najmniej 30 dni" - mówi "Gazecie Pomorskiej" pani Majka z Bydgoszczy.
Co na tę niecodzienną sytuację Telekomunikacja Polska? "Pani Majka zrezygnowała z naszych usług 30 stycznia tego roku. Tak więc jej wypowiedzenie liczy się od 31 stycznia 2009 roku. Klientka spóźniała się o jeden dzień. Powinna wypowiedzenie złożyć 29 stycznia tego roku, by umowa została rozwiązana na koniec lutego. A tak jej zapisy będą wiążące dla obu stron aż do 31 marca" - wyjaśnia Maria Piechocka.
>>> Telekomunikacja broni się przed podziałem
I cytuje regulamin świadczenia usług telekomunikacyjnych przez TP: "Umowa może być rozwiązana przez klienta w każdym czasie, z zachowaniem 30-dniowego okresu wypowiedzenia i ze skutkiem na koniec okresu rozliczeniowego”. W rezultacie bezradna mieszkanka Bydgoszczy musiała płacić za telefon o miesiąc dłużej.























~prawnik2011-02-09 14:56
Absurdem jest rzetelność dziennikarza który to napisał...
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!