Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Wyłudziła od studentów kilkanaście tysięcy

2009-04-01 | Ostatnia aktualizacja: 22:53 | Komentarze: 0 | skomentuj

Skandal na Uniwersytecie Śląskim. Sekretarka w dziekanacie Wydziału Pedagogiki i Psychologii przez kilka lat wmawiała studentom, że muszą zapłacić 70 złotych wpisowego. Tymczasem takiej opłaty w ogóle nie ma, a gotówkę kobieta chowała do kieszeni. Śledczy przedstawili jej już blisko sto zarzutów i szukają kolejnych ofiar oszustki.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Katowiccy policjanci twierdzą, że nieuczciwa sekretarka uczyniła z nieistniejących opłat dodatkowe źródło dochodów. Kobieta zajmowała się rekrutacją kandydatów na studia podyplomowe - pisze "Gazeta Wyborcza". Przyjmowała ich pojedynczo, a przeglądając wymagane dokumenty tłumaczyła, że muszą jeszcze zapłacić 70 zł wpisowego. Było to jednak sprzeczne z regulaminem naboru - na studiach podyplomowych nie ma takiej opłaty. Tymczasem oszustka wmawiała studentom, że brak wpłaty spowoduje skreślenie z listy.

>>> Gang urzędników wyłudził 5 mln złotych

"Dotarliśmy już do 94 studentów, którzy w latach 2004-2007 dali sekretarce pieniądze za wpisanie ich na listę kandydatów na studia podyplomowe" - przyznaje podinspektor Adam Momot, komendant miejski w Katowicach.

Sekretarkę zdekonspirowały jej koleżanki z dziekanatu zaniepokojone opowieściami studentów. Opowiedziały o problemie dziekanowi, a ten poszedł ze sprawą do rektora. Wewnętrzna kontrola potwierdziła najgorsze przeczucia. Do prokuratury trafiło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a kobieta została dyscyplinarnie zwolniona z pracy.

>>> Okradał jednorękich bandytów

"Jestem zdumiony skalą procederu. Takie zachowanie jest niegodne pracownika uczelni i nic go nie usprawiedliwia" - komentuje Jacek Szymik-Kozaczko, przewodniczący samorządu studenckiego Uniwersytetu Śląskiego. "To pierwszy i mam nadzieję, że ostatni taki przypadek w murach naszej uczelni" - mówi Magdalena Ochwat, rzeczniczka prasowa Uniwersytetu Śląskiego.

FJ
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «