Prawica nawołuje do bojkotu filmu o "Che"
Artur Górski - poseł PiS, który nazwał Baracka Obamę "katastrofą cywilizacji białego cżłowieka" - znów manifestuje swe prawicowe poglądy. Tym razem nie nawołuje do obwołania Chrystusa królem Polski, ale krytykuje dystrybutorów filmu "Che-Rewolucja". - "Oglądanie historii osoby, która ma krew na rękach, to strata czasu" - mówi DZIENNIKOWI.
- Kopernik będzie jak Che Guevara
- El Greco z Siedlec nie interesuje Europy
- Oto hity, które TVP pokaże w dniu bojkotu
- "Der Spiegel" wini Polaków za Holokaust
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
- "Ja na ten film na pewno się nie wybiorę" - mówi Artur Górski. Oglądanie historii osoby, która ma krew ludzką na rękach, dla mnie jak i zapewne dla osób o
podobnych przekonaniach jak ja, jest po prostu stratą czasu. Mam nadzieję, że podobnie myśli wielu polaków" - dodaje w rozmowie z DZIENNIKIEM.
Podobnego zdania są inni przedstawiciele środowisk prawicowych. Grzegorz Górny, redaktor naczelny konserwatywnego pisma "Fronda", twierdzi, że promocja filmu, w której
wykorzystywane są symbole rewolucji, to skandal.
- "To tak jakby nosić na koszulce podobiznę Heinricha Himmlera lub innego zbrodniarza hilterowskiego" - mówi Górny DZIENNIKOWI. - "Niewiele osób wie, że
Ernesto Guevara, zakładał obozy koncentracyjne i głosił pogląd, że prawdziwy rewolucjonista musi się wyzbyć litości i młosierdzia, aby stać się doskonałą maszyną do zabijania. Jak
ktoś taki może być promowany?" - pyta Górny.
Działacze prawicy nie wykluczają nawet pikiet i demonstracji przed kinami, które będą wyświetlać film. Wszystko przez to, że wraz z debiutem filmu w polskich kinach do sklepów trafią
gadżety związane z bohaterem. Między innymi kubki i koszulki z podobizną Che.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!