Dziennik.plKraj

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

14-letnia Dorota: Oddajcie mojego synka!

2009-04-03 | Ostatnia aktualizacja: 22:57 | Komentarze: 0 | skomentuj

14-letnia mieszkanka Łęczycy zaszła w ciążę w wyniku gwałtu, jednak ani myślała o oddaniu dziecka - chciała je zatrzymać i wychować. Decyzja sądu była nieubłagana: zdemoralizowana nastolatka nie może wychowywać dziecka.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Na taki wyrok sądu na pewno wpłynęła opinia policji o dziewczynce. Dorota była już wielokrotnie notowana, nie chodziła do szkoły i sprawiała kłopoty wychowawcze. Jednak dziewczyna twierdzi, że jest gotowa do wychowania dziecka i chce je zatrzymać. Słowom tym zaprzeczyła już kilka dni po porodzie, kiedy to zabrała noworodka ze szpitala i uciekła z nim do Łodzi. Policjantom zeznała, że zrobiła to wszystko, bo nie zgadza się z decyzją sądu i bardzo chce wychowywać swoje dziecko.

>>>Porwała dziecko, bo chciała się wykazać?

Sprawa jest skomplikowana tym bardziej, że nie ma możliwości, aby matka Doroty dostała prawa do opieki nad dzieckiem, ponieważ sama część z nich już utraciła. Jednak 14-latka się nie poddaje i codziennie przychodzi do pogotowia opiekuńczego i karmi swoje dziecko piersią.

Pracownicy pogotowia twierdzą, że młoda matka naprawdę troskliwie opiekuje się malcem. Jak sama mówi, nie chce stracić kontaktu z dzieckiem. Bagatelizuje też zarzuty o złych warunkach mieszkaniowych, ponieważ nawet pomimo niedogodności ona i jej rodzina są w stanie troskliwie zająć się niemowlęciem.

Całą sprawą zainteresował się też Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak, który polecił swoim pracownikom udzielić dziewczynce niezbędnej pomocy.

JSW
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «