14-letnia Dorota: Oddajcie mojego synka!
14-letnia mieszkanka Łęczycy zaszła w ciążę w wyniku gwałtu, jednak ani myślała o oddaniu dziecka - chciała je zatrzymać i wychować. Decyzja sądu była nieubłagana: zdemoralizowana nastolatka nie może wychowywać dziecka.
- Matka porzuciła dziecko w kościele
- Kobiety w ciąży i dzieci bez ochrony
- Sąd kazał oddać dziecko Niemcom
- Szpital dziecięcy może się zawalić!
- Upuścił na chodnik własnego syna
- Zatrzymano wyrodną matkę w czerni
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na taki wyrok sądu na pewno wpłynęła opinia policji o dziewczynce. Dorota była już wielokrotnie notowana, nie chodziła do szkoły i sprawiała kłopoty wychowawcze. Jednak dziewczyna twierdzi, że jest gotowa do wychowania dziecka i chce je zatrzymać. Słowom tym zaprzeczyła już kilka dni po porodzie, kiedy to zabrała noworodka ze szpitala i uciekła z nim do Łodzi. Policjantom zeznała, że zrobiła to wszystko, bo nie zgadza się z decyzją sądu i bardzo chce wychowywać swoje dziecko.
>>>Porwała dziecko, bo chciała się wykazać?
Sprawa jest skomplikowana tym bardziej, że nie ma możliwości, aby matka Doroty dostała prawa do opieki nad dzieckiem, ponieważ sama część z nich już utraciła. Jednak 14-latka się nie
poddaje i codziennie przychodzi do pogotowia opiekuńczego i karmi swoje dziecko piersią.
Pracownicy pogotowia twierdzą, że młoda matka naprawdę troskliwie opiekuje się malcem. Jak sama mówi, nie chce stracić kontaktu z dzieckiem. Bagatelizuje też zarzuty o złych warunkach
mieszkaniowych, ponieważ nawet pomimo niedogodności ona i jej rodzina są w stanie troskliwie zająć się niemowlęciem.
Całą sprawą zainteresował się też Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak, który polecił swoim pracownikom udzielić dziewczynce niezbędnej pomocy.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!