Krakowiacy pobili się na poduszki
Wielka ustawka na Rynku Głównym w Krakowie. Punktualnie o godzinie 16 z wrzaskiem rzuciło się na siebie kilka tysięcy osób. Walka była na tyle zaciekła, że w powietrzu dosłownie latało pierze. Ale bez obaw, zamiast pięści i sztachet tym razem w ruch poszły poduszki!
- Brutalne dziewczyny chciały walczyć na kije
- Pobił kibiców... w celach naukowych
- Ustawka studentów w Krakowie
- Krwawa bójka w Solcu Kujawskim
- Nastolatki umówiły się na bójkę o chłopaka
- Uważaj na wodę w myjni, bo możesz zginąć
- Dlaczego dziewczynki robią "ustawki"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ludziom to się w głowach poprzewracało, jedni strzelają do siebie farbą, a inni robią walki uliczne na pierze" - śmieją się z samych siebie organizatorzy wielkiej bitwy na poduszki, jaka rozegrała się w sobotę na Rynku Głównym w Krakowie. Punktualnie o godzinie 16 naprzeciw siebie stanęło kilka tysięcy osób - głównie studentów - uzbrojonych w poduszki.
Aby zabawa przebiegała bezpiecznie, ustalono kilka zasad: używamy tylko miękkich poduszek, pamiętamy, że to tylko zabawa, nie atakujemy osób bez poduszki albo z aparatem fotograficznym, czekamy na sygnał startu.
>>> Kibole umówili się w lesie na bitwę
Uczestników bitwy podzielono na trzy drużyny i "całą resztę". Studenci Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie mieli czarne koszulki, żacy z Uniwersytetu Jagiellońskiego ubrani byli na biało, a ich koledzy z Akademii Górniczo-Hutniczej na zielono.
"Bitwa na poduszki? To chyba dla jaj, bo ja nic o tym nie słyszałem" - śmieje się dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. "Zapewniam pana, że nikomu nic się nie stało. W przeciwnym wypadku na pewno byśmy o tym wiedzieli" - dodaje.
Podobne bitwy z okazji światowego dnia walki na poduszki odbyły się w sobotę w ponad stu miastach na całym świecie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!