Rezerwat przyrody Guantanamo
Gdy więźniowie wyniosą się z bazy wojskowej Guantanamo na Kubie, elektryczny płot będzie strzegł mieszkających tu rzadkich gatunków zwierząt. Na pilnie strzeżonym terenie przetrwały hutie, iguany, boa i żółwie morskie.
- Manewry armii zabójcze dla wielorybów
- Słoneczne Wybrzeże pływa w ropie
- Foliówki zabijają morskie zwierzęta
- Pomóż wybrać Mazury na kolejny cud świata
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gauntanamo to 11 tys. hektarów, którym Amerykanie władają od ponad stu lat. To chyba najlepiej strzeżony teren na świecie, a elektryczne ogrodzenie, które uniemożliwia ucieczkę więźniom, strzeże też zwierzęta przed kłusownikami. "Ochrona zagrożonych gatunków zwierząt na Kubie istnieje tylko na papierze. W rzeczywistości ludzie polują na iguany czy boa dla ich mięsa" - mówi Peter Tolson z zoo w Toledo, który badał populację węży boa zamieszkujących Guantanamo.
Dzięki ścisłej ochronie to właśnie na terenie bazy wojskowej i w otaczającej ją lasach przetrwało kilka gatunków kiedyś powszechnych na całej wyspie. Prócz węży boa i iguan są wśród nich także żółwie morskie składające jaja na plażach i hutie (karaibskie gryzonie).
Te ostatnie nazywane szczurami bananowymi są już nawet na terenie bazy problemem i kubański rząd wydał Amerykanom zgodę na kontrolę populacji. To jedno z niewielu porozumień zawartych ostatnio pomiędzy oboma krajami.
Naukowcy obawiają się, że w razie likwidacji bazy dzika przyroda może zostać zdewastowana przez okolicznych mieszkańców. Dotyczy to na przykład rafy koralowej, która nienarażona na amatorów nurkowania zachowała swój pierwotny wygląd. "To najpiękniejsza rafa na całych Karaibach. Cały czas wygląda tak jak przed 50 laty" - mówi biolog Craig Downs.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!