Przybywa zwierząt na Podkarpaciu
Podkarpaccy leśnicy policzyli swoje zwierzęta. Przybyło sporo saren, dzików i jeleni. Niestety ciągle tak jak w całej Polsce zmniejsza się populacja zajęcy i kuropatw, za to coraz więcej jest polujących na nie lisów.
- Tysiące zwierząt giną w płomieniach
- Siedem lat sprzątania po jednej wichurze
- Leśnicy zaczęli sadzenie lasu
- Warszawa idzie na wojnę z dzikami
- Rysie w Beskidach mają się coraz lepiej
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Coroczne liczenia są prowadzone m.in. po to, aby ustalić limity odstrzałów zwierzyny łownej. A ta ma się całkiem nieźle. Najlepiej w podkarpackich lasach rozmnażają się sarny, których naliczono 37 tys. To aż o 10 tys. więcej niż dziesięć lat temu. Więcej, i to aż o dziesięć procent, jest też jeleni (8900 osobników), a liczba łosi wzrosła aż dwukrotnie ( 124 sztuki).
Po wielkim spadku liczebności w połowie lat 90. odbudowuje się populacja dzików, których naliczono ponad siedem tysięcy (w 1995 było ich zaledwie 2,5 tys.).
Gatunkami, które notują ciągle spadki liczebności, są zające i kuropatwy (po 14 tys.). Wszystko dlatego, że wzrasta populacja lisów, których obecnie żyje na Podkarpaciu 10,8 tys. sztuk, a jeszcze sześć lat temu żyło tylko sześć tysięcy. Równie szybko rośnie też populacja bobrów, a tym samym zwiększają się szkody przez nie wyrządzane.
Dobrze mają się też zwierzęta chronione. Naliczono 290 żubrów, ponad 400 wilków, 240 rysi, 120 żbików i ponad 120 niedźwiedzi brunatnych.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!