Nie ma Polaków wśród zabitych we Włoszech
Nasza ambasada w Rzymie uruchomiła telefony alarmowe, by Polacy zaniepokojeni wydarzeniami we Włoszech - gdzie w trzesięniu ziemi zginęło 150 osób - mogli zapytać o bliskich. Na razie, nie ma wieści o tym, by rodacy byli choćby ranni. Jednak po tąpnięciu, polscy studenci mieszkający w L'Aquili stracili pod gruzami akademika cały dobytek.
- Silne trzęsienie ziemi na Śląsku
- Polacy chcą wyciągać Włochów spod gruzów
- "Trzęsienia w Polsce mogą się powtórzyć"
- Strach na Pomorzu. Zatrzęsła się ziemia
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Na razie nie mamy takich informacji, by wśród ofiar trzęsienia ziemi byli Polacy" - mówi DZIENNIKOWI Artur Soroko, rzecznik naszej ambasady w Rzymie. Dodał, że polski konsul jest na miejscu katastrofy, by to sprawdzić.
Na razie przedstawicielom ambasady udało się ustalić, że mieszkająca w L'Aquili piątka polskich studentów jest cała i zdrowa. Stracili jednak cały dobytek, ponieważ ich akademik zawalił się w wyniku wstrząsów. "Polski konsul ma przywieść naszym rodakom ubrania i środki czystości. Jesteśmy też w trakcie załatwiania im transportu do kraju" - mówi Soroko.
>>>Włochy w szoku po wielkim trzęsieniu ziemi
Ambasada uruchomiła dwa specjalne numeru telefonów (00 39 06 362 04 308 oraz 00 39 06 362 04 302), pod którymi Polacy mogą uzyskać wszelkie informacje.
Trzęsienie ziemi, które nawiedziło Abruzję o godzinie 3.32, rano miało siłę 6,3 stopnia w skali Richtera. Niewiele słabsze wstrząsy, bo o sile 4,7 stopnia, powtórzyły sie po godzinie. Według wstępnych ustaleń w wyniku trzęsienia ziemi zginęło 31 osób, ale dane te mogą być dużo bardziej dramatyczne - pod gruzami zawalonych domów wciąż mogą być ranni.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!