Śmierć nastolatków od narkotyków
Hucznie imprezowali w nocy z poniedziałku na wtorek w Siemanowicach Śląskich. Niestety podczas zabawy sięgali po narkotyki. I w ten sposób z imprezy zrobiła się tragedia. Dwaj bracia - 15- i 17-latek zmarli od zatrucia narkotykami.
- Rozwoził narkotyki taksówką
- O narkotykach i alkoholu przez Gadu-gadu
- Zabił go denaturat
- Ukryli narkotyki w śledziach
- Diler narkotyków zaraża kobiety HIV
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
19-letni brat zmarłych chłopców i 20-letnia znajoma są w szpitalu. Ich stan lekarze określają jako zagrażający życiu. Najprawdopodobniej cała czwórka brała amfetaminę i ecstasy, które popili alkoholem. Po godz. 3 nad ranem najstarszy z braci i dziewczyna przyprowadzili do izby przyjęć 15-latka, który nie dawał oznak życia. Lekarzom nie udało się go uratować. Zwłoki drugiego chłopca znaleziono w mieszkaniu, w którym młodzi ludzie imprezowali.
>>>"Mayday" w Katowicach, czyli techno i narkotyki
"Mimo natychmiastowej i długotrwałej reanimacji nie udało się uratować tego chłopca. Młoda kobieta po przebadaniu została hospitalizowane na oddziale wewnętrznym, natomiast mężczyzna najpierw uciekł ze szpitala, po kilku godzinach wrócił, przyszedł z matką" - powiedział Bolesław Gębarski, dyrektor siemianowickiego szpitala. Komunikacja z dziewczyną i chłopakiem jest utrudniona, dlatego lekarze z dużą rezerwą podchodzą do tego, co mówią o substancjach, które zażyli.
>>>CBA walczy nie tylko z korupcją
Policja jeszcze nie ustaliła, co tak naprawdę zabiło nastolatków. Przyczyny śmierci będą znane dopiero po przeprowadzeniu sekcji zwłok. Lekarze również nie chcą sie wypowiadać. Funkcjonariusze od rana rozpoczęli zabezpieczanie materiałów i przesłuchiwanie świadków.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!