Oszustka w pielęgniarskim kitlu
Kobieta w białym stroju podała się za pielęgniarkę. Obiecała 78-letniemu mieszkańcowi Człuchowa na Pomorzu, że załatwi mu zabieg. Staruszek wręczył kobiecie cztery tysiące złotych i nigdy więcej jej nie zobaczył.
- Zamiast 17 tysięcy zdeponował gazety
- "Brawurowy" wyczyn 82-letniej złodziejki
- Tak rodzice zagrali na uczuciach babci
- Kupili pomarańczę za 7 tys. zł
- Za 10 tysięcy kupił nic niewarte monety
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wczoraj około południa mieszkanie staruszka odwiedziła młoda kobieta w pielęgniarskim kitlu. Podała się za pracownicę człuchowskiego szpitala i obiecała pomoc w załatwieniu zabiegu na serce i pomoc w zdobyciu aparatury do odczytu rytmu serca.
>>>Kupili pomarańczę za siedem tysięcy złotych
Za zorganizowanie zabiegu i aparatury zażyczyła sobie czterech tysięcy złotych. Staruszek razem z nią i jej znajomym udał się do banku. Pobrał pieniądze i wręczył "pielęgniarce". Kierowca kobiety odwiózł staruszka do domu i odjechał. Ślad po oszustach zaginął.
>>>Za 10 tysięcy kupił nic niewarte monety
Kiedy 78-latek opowiedział o zdarzeniu swojemu synowi, ten kazał mu powiadomić policję. "Prowadzimy postępowanie w tej sprawie. Trudno ustalić sprawców, bo mężczyzna pamięta tylko kolor samochodu, nie zna marki. Nie podał tez dokładnego rysopisu oszustów. Dał im pieniądze, nie spisując żadnej umowy, nie dostał też pokwitowania" - powiedziała DZIENNIKOWI Alicja Ceitel z człuchowskiej policji.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!