Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Wiemy, kto chciał wysłać Polaków do obozów

2009-04-09 | Ostatnia aktualizacja: 23:13 | Komentarze: 0 | skomentuj

Znamy nazwisko "dowcipnisia", który chciał wysyłać Polaków w podróż do obozów koncentracyjnych. To Marek Grabovski z Wakefield - Polak lub Anglik polskiego pochodzenia. Kiedy zadzwoniliśmy do winowajcy, ten odmówił komentarza. Sprawą zajęła się brytyjska policja.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Witamy w agencji podróży Waffen SS. W najbliższych miesiącach zorganizujemy polskim imigrantom podróż do następujących miejscowości: Treblinka, Dachau, Sobibór i Oświęcim. Darmowy transport zapewnia Waffen SS" - na taki mrożący krew w żyłach komunikat z automatycznej sekretarki trafił kilka dni temu Polak, pracujący jako telemarketer w angielskim Portsmouth.

>>> W Anglii straszą Polaków obozami i SS

"Aż mnie zamurowało! Codziennie wykonuję setki telefonów, ale ten zapamiętam do końca życia. To makabra, przecież jest już 70 lat po wojnie" - relacjonuje Grzegorz Nowak, który o zdarzeniu poinformował lokalną policję.

W Wielkiej Brytanii przestępstwa na tle rasowym lub narodowościowym traktuje się bardzo poważnie. Policja z Peterborough przekazała już sprawę do komisariatu w West Yorkshire. Brytyjscy funkcjonariusze uznali ją za przestępstwo na tle rasowym.

>>> Won, Polacy! Tak witają nas w Irlandii

"Znam dobrze historię II wojny światowej. Takie nagrania są niedopuszczalne, dlatego sprawa będzie dalej prowadzona" - stwierdził jeden z funkcjonariuszy zajmujących się tzw. hate crime.

Nierozwiązana pozostaje kwestia samego autora makabrycznego żartu. Wiadomo, że ma polsko brzmiące nazwisko, ale telefon odbiera w języku angielskim. "Nie będę na ten temat rozmawiać" - powiedział krótko DZIENNIKOWI. Chwilę później słuchawkę podniósł jego syn. "Telefon należy do ojca. Ja się nie wypowiadam" - zakończył rozmowę.

>>> Brytyjczycy: Auschwitz to marka piwa

Sprawie z automatyczną sekretarką przygląda się też polska ambasada w Londynie. "Jesteśmy w kontakcie z policją. To na pewno bardzo niesmaczny żart, ale trudno go traktować jako realną groźbę" - stwierdził Robert Szaniawski, rzecznik ambasady.

Aleksandra Kaniewska
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «