Wyrzuciła z samochodu własną córkę
11-letnia dziewczynka została potraktowana przez rodzoną matkę i jej kochanka niczym niechciany pies. Wyrzucili ją z samochodu, bo jak potem zeznali, nie mieli pieniędzy, aby ją utrzymać. Tymczasem w domu policjanci zastali drogi sprzęt RTV i zapełnioną lodówkę.
- "Nie chcę już synka, wolę pić"
- Policja znalazła wyrodną matkę
- Chciała zabić córkę, bo kochała tylko syna
- Zamknęła syna w szafie, bo przeszkadzał pić
- Nikt nie pomógł molestowanym maluchom
- Przez balkon uciekał przed wyrodną matką
- Matka piła, a synek płakał w domu. Dwa dni
- Matka piła, gdy jej synek błąkał się po ulicach
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Legniccy policjanci dowiedzieli się o wszystkim od dziadka dziewczynki. To właśnie pod jego domem porzucono 11-letnią Kamilę. "Na miejscu do policjantów podszedł mężczyzna, który przedstawił się jako dziadek dziewczynki. Powiedział, że kilka minut wcześniej matka dziecka wraz z konkubentem podjechali pod jego dom samochodem, położyli na ziemi reklamówki, a następnie wysadzili dziecko z samochodu i odjechali" - relacjonuje oficer prasowy legnickiej policji Sławomir Masojć.
>>>Na godzinę zamknęła synka w zimnym aucie
Dziadek Kamili nie chciał zająć się wnuczką. Jego syn, a biologiczny ojciec dziewczynki został pozbawiony praw rodzicielskich na mocy wyroku sądowego. Opiekę nad 11-letnim dzieckiem sprawować miała jej matka, która od dłuższego czasu mieszkała wraz z konkubentem. Teraz dziecko trafiło do pogotowia opiekuńczego. Obojgu sprawcom grozi do 5 lat więzienia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!