Przez błąd urzędników nie będzie metra
Prezydent stolicy rozda urzędnikom prawie 60 milionów zł premii, a tymczasem w miejskiej kasie brakuje kilkuset milionów złotych na drugą linię metra. Dlaczego? Urzędnicy źle oszacowali koszty inwestycji. Teraz szukają pieniędzy, bo bez nich przetarg na budowę metra będzie unieważniony.
- Fuszerka w rocznicę Powstania
- Gronkiewicz-Waltz oszczędza, ale grosze
- Radny chce plaży nudystów nad Wisłą
- Przegrana Hanny Gronkiewicz-Waltz
- Metro powstanie za zaoszczędzone pieniądze
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Urzędnicy źle oszacowali koszty inwestycji, a oferty okazały się za drogie. Na budowę drugiej linii metra miasto zarezerwowało około 3, 7 mld zł. Tymczasem najtańsza oferta
kosztowałaby miasto ponad 4 miliardy złotych - podaje RMF FM.
RMF FM dowiedziało się nieoficjalnie, że komisja przetargowa wybrała już wykonawcę. Nie może natomiast podpisać z nim umowy, dopóki nie będzie miała zabezpieczonych środków
potrzebnych na budowę.
Jeżeli nie zrobią tego w ciągu 90 dni od dnia, w którym otwarto koperty z ofertami, przetarg będzie musiał być unieważniony. Na znalezienie pieniędzy urzędnicy mają zatem jeszcze miesiąc.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!